Czujność zgłaszającej kobiety oraz szybka reakcja policjantów i strażaków pozwoliły w porę dotrzeć do schorowanego 65-latka, z którym od kilku dni nie było kontaktu. Drzwi mieszkania były zamknięte, a senior nie odpowiadał. Policjanci i strażacy weszli do środka. Mężczyzna leżał na podłodze. Był przytomny, miał drgawki, a kontakt z nim był utrudniony. Mundurowi udzielili mu pierwszej pomocy i przekazali pod opiekę ratowników medycznych. Senior trafił do szpitala.