Był sierpniowy wieczór 2025 roku. Droga powiatową w okolicach Mielca jechała autolaweta. Policjanci ją zauważyli, bo jechała środkiem jezdni. Od razu podjęli próbę zatrzymania kierowcy. Samochód wypadł z drogi i uderzył w betonowy słupJak ustalili śledczy, wcześniej Artur C. przyjechał do domu swojego szwagra. I – jak podaje TVN24 – zaczął się tam awanturować. Groził mu pozbawieniem życia i użył wobec niego przemocy. W końcu odjechał laweta Mercedes
Sprinter.Po drodze natknął się na policyjny patrol, który chciał go zatrzymać. Mężczyzna zignorował jednak sygnały i ruszył do ucieczki. Jechał z dużą prędkością. Na skrzyżowaniu miejscowości Trześń-Grochowe nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu Seatowi Toledo. I doprowadził do zderzenia. PRZECZYTAJ: Witaj w domu! Andrzej Poczobut wolny po 1860 dniach piekłaSamochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w betonowy słup energetyczny, który złamał się i przewrócił na samochód. Uderzenie było tak silne, iż podróżujące autem osoby zostały zakleszczone w pojeździe. Po zderzeniu kierowca lawety opuścił pojazd i zaczął uciekać pieszo. Po przebiegnięciu około 200 metrów został zatrzymany przez jednego z
funkcjonariuszy.Seatem Toledo jechały trzy osoby: 19-letnia dziewczyna, jej 12-letni brat i 18-letni chłopak, obywatel Niemiec. Wszyscy zginęli na
miejscu.Był pod wpływem alkoholu oraz marihuany lub haszyszu Jak wykazały badania, Artur C. był pijany. Miał prawie półtora promila alkoholu w wydychanym
powietrzu.To nie wszystko, bo we krwi 43-latka stwierdzono też obecność psychoaktywnego składnika THC w stężeniu wskazującym na to, iż podejrzany w momencie spowodowania wypadku drogowego znajdował się pod wpływem środka odurzającego w postaci marihuany lub haszyszu – poinformowała prokuratura. Za kratami może spędzić choćby 20 lat43-letniemu Arturowi C. zostały przedstawione cztery zarzuty: spowodowania w stanie nietrzeźwości wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości pomimo wcześniejszego prawomocnego skazania za podobny czyn, niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz kierowania gróźb karalnych pozbawienia życia i naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego. Podejrzanego przyznał się do kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Nie przyznał się natomiast do kierowania gróźb karalnych i naruszenia nietykalności cielesnej. Do Sądu Okręgowego w Mielcu trafił właśnie akt oskarżenia. Arturowi C. za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.