Tragedia rozegrała się w piątkowy poranek na prywatnej posesji w Głogowie Małopolskim pod Rzeszowem. Pięcioletni chłopiec został potrącony przez samochód, którym kierowała jego matka. Dziecko w stanie krytycznym trafiło do szpitala, jednak lekarzom nie udało się uratować jego życia. Prokuratura wszczęła śledztwo i przekazała nowe informacje. Samochód został zabezpieczony do badań, od kobiety pobrano krew do analiz toksykologicznych. Śledczy ujawnili również, dlaczego dotychczas nie mogli jej przesłuchać.
Fot. Warszawa w PigułceTragiczny poranek pod Rzeszowem. Pięciolatek znalazł się za samochodem
Do dramatu doszło w piątek 23 października 2026 roku, około godziny 6:30, na terenie jednej z prywatnych posesji w Głogowie Małopolskim w województwie podkarpackim.
Według wstępnych ustaleń policji 32-letnia kobieta wykonywała samochodem manewr cofania na podjeździe przed domem.
W tym czasie za pojazdem znajdował się jej pięcioletni syn.
Wszystko wskazuje na to, iż kierująca nie zauważyła dziecka. Doszło do potrącenia, w wyniku którego chłopiec odniósł bardzo poważne obrażenia.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Rozpoczęła się walka o życie dziecka.
Lekarze walczyli o życie pięciolatka. Obrażenia okazały się śmiertelne
Chłopiec w stanie krytycznym został przewieziony do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 im. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie.
Personel medyczny podjął działania ratunkowe. Niestety, obrażenia były zbyt rozległe.
Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, u dziecka stwierdzono obrażenia wielonarządowe.
Pomimo wysiłków lekarzy pięciolatek zmarł.
Informacja o jego śmierci została potwierdzona przez służby jeszcze tego samego dnia.
Prokuratura przekazała nowe informacje. Samochód trafi do szczegółowych badań
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie, która wszczęła śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci.
Na posesji przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia oraz samochodu uczestniczącego w wypadku.
Śledczy zabezpieczyli pojazd, aby możliwe było przeprowadzenie szczegółowych badań jego stanu technicznego.
Czynności te mają pomóc w odtworzeniu przebiegu tragedii i ustaleniu wszystkich okoliczności potrącenia.
Badany będzie między innymi stan techniczny samochodu. Na obecnym etapie nie ma jednak informacji, które pozwalałyby stwierdzić, iż usterka pojazdu przyczyniła się do wypadku.
Matka była trzeźwa. Pobrano również krew do badań
Prokuratura ujawniła także wyniki pierwszych czynności przeprowadzonych wobec 32-letniej kobiety.
Badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu w wydychanym powietrzu.
Jednocześnie od kierującej pobrano krew do badań toksykologicznych, które mają ustalić ewentualną obecność innych substancji.
Jak wyjaśnili śledczy, jest to standardowa procedura stosowana przy zdarzeniach ze skutkiem śmiertelnym.
Samo pobranie krwi nie oznacza, iż istnieją dowody na znajdowanie się kobiety pod wpływem niedozwolonych substancji.
Na wyniki badań trzeba poczekać.
Śledczy nie mogli przesłuchać matki. Ujawniono powód
Jedną z najważniejszych nowych informacji przekazanych przez prokuraturę jest sytuacja matki zmarłego chłopca.
Ze względu na jej stan psychiczny dotychczas nie było możliwe przeprowadzenie przesłuchania dotyczącego okoliczności wypadku.
Kobieta została objęta specjalistyczną opieką medyczną.
Śledczy będą mogli podjąć dalsze czynności procesowe, gdy pozwoli na to jej stan.
Nie przekazano informacji o przedstawieniu kobiecie zarzutów.
Postępowanie prowadzone jest w tej chwili w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, a dokładny przebieg zdarzenia pozostaje przedmiotem ustaleń.
Jak mogło dojść do tragedii? Policja wskazuje na manewr cofania
Według dotychczasowych informacji kluczowym momentem był manewr cofania na podjeździe.
Małe dziecko znajdujące się bezpośrednio za samochodem może być niewidoczne z miejsca kierowcy, szczególnie jeżeli znajduje się blisko tylnego zderzaka.
Widoczność zależy od konstrukcji pojazdu, jego wysokości, ustawienia lusterek i wyposażenia w systemy wspomagające parkowanie.
Nawet kamera cofania i czujniki parkowania nie zastępują sprawdzenia otoczenia samochodu przed rozpoczęciem jazdy.
W przypadku małych dzieci szczególnie ważne jest upewnienie się, iż nie znajdują się w pobliżu kół ani za pojazdem.
Policja apeluje o zachowanie ostrożności nie tylko na drogach publicznych, ale również na podjazdach, parkingach i prywatnych posesjach.
Śledztwo ma wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia
Przed prokuraturą kolejne czynności mające pozwolić na ustalenie, w jaki sposób doszło do śmiertelnego potrącenia.
Znaczenie będą miały wyniki oględzin, badania techniczne samochodu, analizy toksykologiczne oraz pozostały materiał dowodowy.
Na obecnym etapie służby nie przedstawiły ostatecznej rekonstrukcji wypadku.
Nie wiadomo również, kiedy możliwe będzie przesłuchanie matki dziecka.
Tragedia w Głogowie Małopolskim pokazuje, jak niebezpieczne mogą być choćby krótkie manewry samochodem na terenie własnej posesji.
Pięcioletni chłopiec zmarł w szpitalu po potrąceniu przez samochód prowadzony przez matkę. Kobieta była trzeźwa, a prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci. Samochód zabezpieczono do badań, pobrano również krew do analiz toksykologicznych. Ze względu na stan psychiczny 32-latki śledczy nie mogli dotychczas jej przesłuchać.










