To miał być zwykły wieczór na drogach powiatu wołomińskiego, a skończyło się skandalem, który najprawdopodobniej przejdzie do historii polskiej policji. Podczas rutynowej kontroli drogowej role się odwróciły – to zatrzymany kierowca wezwał 112, alarmując, iż funkcjonariusz zachowuje się bardzo dziwnie. Finał tej interwencji jest godny niejednej tragikomedii.