"Na twarzach mieli wypisane, iż walczą o życie". Świadkowie zamachu w Krakowie opowiadają o dramacie na Rynku Głównym
Zdjęcie: Policja zamknęła na czas ponownych oględzin teren, na którym w sobotę doszło do zamachu. Fot. PAP/Art Service
Uciekający w panice ludzie, porzucone rzeczy, ranni opatrywani w sklepach i niepewność, czy napastnik nie zaatakuje ponownie. Świadkowie sobotniego zamachu na Rynku Głównym w Krakowie opowiadają dziennikarzom Radia Kraków o dramatycznych chwilach, które na długo pozostaną w ich pamięci. Dwoje młodych krakowian obserwowało ucieczkę tłumu z okien Sukiennic. Kierowcy meleksów mówią o ogromnym szczęściu, a krakowscy dorożkarze walczą o zdrowie i życie. W ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych.














