Sekundy decydują o tym, czy ofiara wypadku przeżyje. Tymczasem głośna muzyka, telefony i brak koncentracji sprawiają, iż kierowcy często nie słyszą sygnałów karetki czy straży pożarnej. W Katowicach zainaugurowano właśnie ogólnopolską akcję „Na drodze – Patrz i Słuchaj”, której tegorocznym hasłem przewodnim jest: „Pamiętaj o korytarzu życia”.
W poniedziałek, 2 marca, przedstawiciele śląskiej Policji, Straży Pożarnej oraz Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego spotkali się, by wspólnie zaapelować do mieszkańców regionu. Statystyki za rok 2025 są bezlitosne: na śląskich drogach doszło do 1 728 wypadków, w których zginęło 115 osób, a ponad 2 tysiące zostało rannych. Wiele z tych osób żyłoby, gdyby służby ratunkowe dotarły na miejsce choć minutę szybciej.
Pułapka nowoczesnych technologii
Nowoczesne samochody są coraz lepiej wyciszone, a systemy multimedialne oferują doskonałą jakość dźwięku. To jednak miecz obosieczny.
– Słuchając głośno muzyki, szczególnie dzięki słuchawek, pieszy lub kierujący może nie usłyszeć klaksonu czy sygnału pojazdu uprzywilejowanego – ostrzegają mundurowi.
Rozproszenie uwagi przez telefon, ustawianie nawigacji w trakcie jazdy czy głośna muzyka sprawiają, iż ignorujemy najważniejsze bodźce dźwiękowe. Słuch jest tak samo istotny jak wzrok – to on często jako pierwszy informuje nas o zbliżającym się zagrożeniu lub konieczności ustąpienia pierwszeństwa służbom.

Korytarz życia – obowiązek, nie uprzejmość
Korytarz życia to nie tylko wyraz kultury drogowej, ale prawny obowiązek. Służby ratunkowe przypominają o prostej zasadzie:
- Kierowcy na lewym pasie zjeżdżają maksymalnie w lewo.
- Kierowcy na pozostałych pasach zjeżdżają maksymalnie w prawo.
Tworząc wolną przestrzeń między pasami, tworzymy autostradę dla ratowników. Każdy metr ma znaczenie – zwłaszcza gdy na miejscu zdarzenia trwa walka z czasem o ludzkie życie.
fot. Śląska Policja
Niechronieni uczestnicy ruchu pod szczególną nadzorem
Kampania „Na drodze – Patrz i Słuchaj” skierowana jest również do pieszych, rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. To oni, jako niechronieni uczestnicy ruchu, ponoszą najtragiczniejsze skutki wypadków. telefon w ręku podczas przechodzenia przez jezdnię lub słuchawki na uszach podczas jazdy rowerem odcinają nas od rzeczywistości, uniemożliwiając szybką reakcję na dynamicznie zmieniającą się sytuację.











