Urządzenie pracuje 24 godziny na dobę i rejestruje naruszenie w momencie, gdy samochód przekracza linię stop przy włączonym czerwonym sygnale. Zdjęcie i film z takiego zdarzenia automatycznie trafiają do systemu, a właściciel pojazdu otrzymuje mandat.
Za przejechanie na czerwonym świetle na przejeździe kolejowym grozi:
- 500 zł mandatu karnego,
- 15 punktów karnych.
To jedna z najwyższych kar za pojedyncze wykroczenie drogowe w Polsce.
„Uruchomiliśmy dzisiaj system Red Light na przejeździe kolejowo-drogowym w Wymysłowie na DK15” – poinformowało oficjalnie CANARD w komunikacie prasowym.
System Red Light to specjalna wersja fotoradarów, która nie mierzy prędkości, ale właśnie respektowanie sygnalizacji świetlnej. W przypadku przejazdów kolejowych ma dodatkowo zapobiegać najtragiczniejszym w skutkach wykroczeniom – wjeżdżaniu na tory mimo opuszczonych rogatek lub czerwonego światła.
Wymysłów to już kolejny punkt na mapie CANARD, gdzie pojawił się taki system. W ostatnich miesiącach podobne urządzenia zainstalowano m.in. na przejazdach w województwach mazowieckim, śląskim i dolnośląskim. Statystyki policyjne nie pozostawiają złudzeń: w 2025 roku na przejazdach kolejowych doszło do ponad 280 wypadków i kolizji, w których zginęło 38 osób, a ponad 120 zostało rannych – w większości przypadków przyczyną było właśnie ignorowanie sygnalizacji.
Kierowcy, którzy otrzymają mandat z systemu Red Light, nie mają szans na uniknięcie kary – zdjęcia i nagrania są na tyle wyraźne, iż trudno je podważyć w sądzie. Jedynym sposobem na uniknięcie konsekwencji jest po prostu zatrzymanie się przed czerwonym światłem.
CANARD zapowiada, iż w najbliższych miesiącach podobne urządzenia pojawią się na kolejnych newralgicznych przejazdach w całej Polsce. Kierowcy powinni więc przyzwyczaić się do myśli, iż czerwone światło na torach oznacza absolutny zakaz wjazdu – i to bez taryfy ulgowej.







![Nocne zderzenie ciężarówek na obwodnicy Lublińca [ZDJĘCIA]](https://miejska.pl/wp-content/uploads/2026/03/psp-lubliniec-3.jpg)





