Droga krajowa 7 tego późnego popołudnia była niemal bezdźwięczna taka cisza zapada tuż przed tym, jak słońce zaczyna chować się za horyzont. Niebo mieni się bursztynowym światłem, a długa szosa ciągnie się przed siebie, znajoma każdemu zakrętowi dla Wiktora Nowickiego. Równomierny warkot motocykla przez lata trzyma go przy życiu ten rytm nie pozwala wspomnieniom nadgonić […]