Słuchaj, muszę ci opowiedzieć historię, która tak chwyciła mnie za serce, iż myślę o niej do dziś. Wyobraź sobie: zachód słońca, taki złocisty, typowy pod koniec jesieni gdzieś między Wrocławiem a Opolem, na starej krajowej 94. Droga jakby ciągnęła się w nieskończoność, powietrze już chłodne, a silnik motocykla na niskich obrotach brzmiał jak kołysanka dla […]