Wyjeżdżają do pożarów, pełnią służbę w jednostkach straży pożarnej, uczestniczą w szkoleniach i prowadzą działania ratownicze. Wszystko przed ekranami komputerów, w świecie stworzonym przez innych pasjonatów. Coraz więcej młodych ludzi rozwija swoje zainteresowanie służbami ratowniczymi w grach komputerowych, a jednym z ciekawszych przykładów jest polski projekt odwzorowujący Pińczów i działające w jego okolicy jednostki.
Przeglądając transmisje na żywo na TikToku, wielokrotnie trafiałem na młodych ludzi, którzy wspólnie odgrywają służbę w straży pożarnej. Na ekranach widać samochody ratowniczo-gaśnicze, strażnice, wyjazdy alarmowe, a choćby działania przypominające prawdziwe akcje ratownicze. Gracze komunikują się ze sobą, przyjmują zgłoszenia, wyznaczają zadania i starają się odwzorować pracę strażaków. Zainteresowało mnie nie tylko to, jak bardzo rozbudowane potrafią być takie rozgrywki, ale przede wszystkim zaangażowanie młodzieży, która poświęca na nie swój wolny czas.
Jedną z platform umożliwiających taką zabawę jest Roblox, który w ostatnich dniach pojawiał się również w doniesieniach dotyczących zagrożeń w polskich szkołach. Warto jednak wyjaśnić, czym adekwatnie jest Roblox, ponieważ wbrew częstemu przekonaniu nie jest to pojedyncza gra. To platforma pozwalająca użytkownikom tworzyć własne światy, gry i społeczności. Można na niej budować miasta, projektować pojazdy, organizować wydarzenia i wspólnie odgrywać rozmaite role. W drugim kwartale 2026 roku Roblox miał średnio 123 miliony aktywnych użytkowników dziennie, a łączny czas spędzony na platformie przekroczył 29 miliardów godzin.
Wśród tysięcy dostępnych projektów znajdują się gry poświęcone policji, ratownictwu medycznemu i straży pożarnej. Jedne oferują prostą zabawę polegającą na prowadzeniu pojazdu i wykonywaniu zadań, inne rozbudowane systemy, w których użytkownicy tworzą własne postacie, przechodzą rekrutacje, zdobywają kolejne stanowiska i uczestniczą w zorganizowanych działaniach. Takie rozgrywki określane są mianem roleplay, czyli odgrywania ról. Gracz nie musi jedynie wykonywać poleceń komputera, ponieważ współtworzy historię razem z innymi uczestnikami.
Postanowiłem bliżej przyjrzeć się jednej z takich społeczności. Jej przedstawiciele opowiedzieli nam o projekcie Pińczów Roleplay, znanym również jako ProjectPińczów, który od około dwóch lat rozwijany jest na Robloxie. Początkowo była to niewielka gra przygotowana dla znajomych, bez szczegółowego odwzorowania rzeczywistych miejsc czy pojazdów. Z czasem zainteresowanie zaczęło rosnąć, a kolejni twórcy postanowili stworzyć coś znacznie bardziej rozbudowanego.
Pierwsze dwie wersje projektu, oznaczone jako V1 i V2, skupiały się przede wszystkim na działalności straży pożarnej. Jak przyznają twórcy, nie brakowało błędów technicznych, ograniczeń i problemów z funkcjonowaniem gry. Zdarzało się również, iż projekt był usuwany z platformy z powodu naruszeń jej zasad. Ostatecznie zdecydowano się rozpocząć prace praktycznie od nowa, angażując kolejny zespół osób odpowiedzialnych za budowę świata i przygotowanie jego funkcji.
Efektem była wersja V3, udostępniona 13 czerwca 2026 roku. Tym razem postawiono na możliwie wierne odwzorowanie rzeczywistości. Powstała mapa o powierzchni około sześciu kilometrów kwadratowych, na której znalazły się budynki, ulice i obiekty inspirowane prawdziwym Pińczowem w województwie świętokrzyskim. Twórcy przygotowali również samochody służb ratowniczych oraz obiekty związane z lokalnymi jednostkami.
W wirtualnym Pińczowie można pełnić służbę w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, Komendzie Powiatowej Policji i zespołach ratownictwa medycznego. Odwzorowano także działalność OSP Chruścice, a następnie dodano kolejne jednostki, OSP Włochy i OSP Kopernia. Według autorów projektu obsada pojazdów i ich wyposażenie zostały przygotowane na podstawie rzeczywistych odpowiedników, podobnie jak część procedur i organizacji służby.
Nie wystarczy jednak wejść do gry, wybrać strażacki mundur i od razu zostać dowódcą. W ProjectPińczów obowiązują zasady przypominające funkcjonowanie zorganizowanych społeczności. Osoba zainteresowana służbą w konkretnej formacji musi złożyć podanie, a w niektórych przypadkach przejść również rozmowę głosową. Uczestnicy biorą udział w szkoleniach, poznają zasady działania wybranej jednostki i otrzymują określone zadania. W przypadku strażaków twórcy starają się odwzorowywać między innymi podział obowiązków podczas zmian służbowych i przebieg działań ratowniczych.
Warto przy tym pamiętać, iż mówimy o rozgrywce komputerowej, a nie rzeczywistym szkoleniu pożarniczym. Wirtualne ćwiczenia nie dają uprawnień ani nie zastępują przygotowania wymaganego od strażaków i ratowników. Mogą jednak zachęcać do poznawania sprzętu, organizacji służby, podstaw współpracy i zasad funkcjonowania jednostek. Dla młodego człowieka zainteresowanego pożarnictwem może to być kolejna okazja do rozwijania pasji.
Co ciekawe, projekt nie ogranicza się już wyłącznie do służb ratowniczych. Gracze mogą wcielać się także w mechaników, pracowników pomocy drogowej, magazynierów czy osoby pracujące w gastronomii. Mogą poruszać się po mieście, spotykać innych użytkowników i tworzyć własne historie. Takie rozwiązanie sprawia, iż wirtualne służby funkcjonują w otoczeniu innych postaci, a rozgrywka przypomina życie niewielkiej społeczności.
Za wszystkim stoją ludzie, którzy nie tylko korzystają z gotowych rozwiązań, ale również samodzielnie tworzą kolejne elementy gry. Jak przekazał nam obecny właściciel ProjectPińczów, znaczna część mapy powstała dzięki jego pracy oraz zaangażowaniu zespołu programistów i projektantów. Część skryptów została napisana samodzielnie, inne zakupiono od zewnętrznych twórców. Podobnie wyglądało przygotowanie pojazdów i modeli 3D. Wśród dostawców autorzy wymieniają między innymi Emergency Units Models i Czitos3D.
To właśnie tutaj pojawia się kolejny, często pomijany aspekt takich przedsięwzięć. Aby stworzyć funkcjonującą grę, nie wystarczy umieć prowadzić wirtualny samochód. Potrzebne są umiejętności modelowania obiektów, projektowania map, programowania, testowania i rozwiązywania problemów technicznych. Roblox udostępnia w tym celu narzędzie Roblox Studio, w którym można tworzyć własne światy i pisać skrypty w języku Luau. Młodzi ludzie mogą więc nie tylko się bawić, ale również zdobywać doświadczenie, które w przyszłości przyda im się poza światem gier komputerowych.
ProjectPińczów ma już własną społeczność. Według danych przekazanych przez twórców na początku października, na ich serwerze Discord zgromadziło się 1187 osób, a główny profil na TikToku obserwowało 2678 użytkowników. Najpopularniejsze nagranie uzyskało około 225,8 tysiąca wyświetleń. Podczas organizowanych sesji w grze uczestniczy zwykle od 30 do 50 osób, natomiast zespół administracyjny i osoby odpowiedzialne za poszczególne formacje liczą łącznie ponad 30 osób.
Skąd pomysł na stworzenie własnego świata? Obecny właściciel projektu przyznaje, iż początkowo obserwował rozwój podobnych społeczności. Sam interesował się pożarnictwem i potrafił budować elementy gry, dlatego postanowił pomóc w rozwijaniu istniejącego przedsięwzięcia. Z czasem przejął odpowiedzialność za jego prowadzenie. Jak wyjaśnia, najważniejszym celem nie jest jednak samo odwzorowywanie strażackich działań, ale zapewnienie innym miejsca, w którym mogą przyjemnie spędzać czas, poznawać ludzi, rozmawiać i wspólnie rozwijać zainteresowania.
Takie społeczności działają również poza Robloxem. Dobrym przykładem jest Grand Theft Auto V, które dzięki modyfikacjom oraz platformie FiveM pozwala tworzyć własne serwery i rozgrywki oparte na odgrywaniu ról. Powstają w ten sposób wirtualne miasta, w których działają policja, pogotowie ratunkowe i straż pożarna. Gracze korzystają z dodatkowych modeli samochodów, umundurowania, map i systemów przygotowywanych przez niezależnych twórców. Można spotkać tam również polskie pojazdy ratownicze, wozy bojowe czy odwzorowane remizy.
Mody, czyli modyfikacje, są dodatkami zmieniającymi lub rozszerzającymi zawartość gry. Mogą wprowadzać nowe pojazdy, wyposażenie, funkcje i całe mechanizmy rozgrywki. Dzięki nim świat przygotowany przez producenta można dostosować do zainteresowań określonej grupy użytkowników. W przypadku społeczności strażackich oznacza to możliwość stworzenia jednostki wyposażonej w znane z polskich dróg samochody i zorganizowania wspólnych działań ratowniczych. Niekiedy granie schodzi choćby na dalszy plan, ponieważ samo przygotowywanie pojazdów, modeli i systemów staje się osobnym hobby.
Patrząc na to wszystko z perspektywy osoby od lat związanej ze strażą pożarną, trudno nie zauważyć, jak bardzo zmieniły się możliwości rozwijania zainteresowań. Jeszcze dwadzieścia lat temu młodzi pasjonaci pożarnictwa mieli do dyspozycji przede wszystkim książki, czasopisma, filmy, modele samochodów i możliwość obserwowania prawdziwych strażaków. Dzisiaj mogą samodzielnie stworzyć remizę, przygotować samochód ratowniczo-gaśniczy, zorganizować zmianę służbową i wspólnie ze znajomymi odgrywać działania ratownicze. Mogą też dzielić się swoją pasją z ludźmi z całej Polski, niezależnie od tego, gdzie mieszkają.
Temat Robloxa pojawił się ostatnio także w zupełnie innym kontekście. Po serii gróźb i niebezpiecznych zdarzeń w polskich szkołach w debacie publicznej zaczęto wskazywać na internetowe społeczności, gry komputerowe i rzekomą rywalizację polegającą na dokonywaniu ataków. Wśród przywoływanych platform pojawiał się również Roblox. Trzeba jednak bardzo wyraźnie oddzielić rzeczywiste zagrożenia od niepotwierdzonych teorii i uogólnień.
9 października wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, iż nie ma potwierdzonych dowodów wskazujących, aby zdarzenia w szkołach stanowiły element skoordynowanej operacji lub internetowego wyzwania. Nie oznacza to oczywiście, iż problem niebezpiecznych treści w internecie nie istnieje. Takie środowiska i materiały wymagają zdecydowanej reakcji, szczególnie jeżeli dotyczą przemocy wobec dzieci i młodzieży. Nie powinno to jednak prowadzić do oceniania milionów użytkowników przez pryzmat działań niewielkiej grupy osób.
Moim zdaniem byłoby dużym błędem sprowadzanie Robloxa czy podobnych platform wyłącznie do potencjalnych zagrożeń. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób są wykorzystywane, jakie treści trafiają do młodych ludzi i z kim spędzają czas. Oczywiście rodzice powinni interesować się aktywnością swoich dzieci w internecie, a twórcy platform muszą dbać o ich bezpieczeństwo. Trzeba jednak również dostrzegać tych, którzy wykorzystują dostępne możliwości do rozwijania pasji i tworzenia wartościowych społeczności.
Przykład ProjectPińczów pokazuje, iż za pozornie zwyczajną grą komputerową może kryć się wiele miesięcy pracy, współpracy i zaangażowania. Młodzi ludzie organizują własne zespoły, uczą się nowych rzeczy, pokonują trudności techniczne, przygotowują szkolenia i tworzą świat, w którym mogą realizować swoje zainteresowania. choćby o ile część strażackich procedur nie jest odwzorowana idealnie, to nie o perfekcję tutaj chodzi. Najważniejsze jest zainteresowanie pożarnictwem, chęć poznawania pracy służb i wspólne działanie.
W Polsce od lat mówi się o potrzebie przyciągania młodych ludzi do ochotniczych straży pożarnych i Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych. Być może warto również przyjrzeć się takim internetowym społecznościom. Nie po to, by zastępować rzeczywiste ćwiczenia komputerową rozgrywką, ale aby zainteresowanym pokazać dalszą drogę. Zaproszenie do remizy, możliwość obejrzenia prawdziwego samochodu ratowniczo-gaśniczego czy udział w zbiórce MDP mogą być naturalnym rozwinięciem zainteresowania, które zaczęło się przed monitorem.
Nie wiemy, ilu dzisiejszych graczy w przyszłości rzeczywiście założy strażacki mundur. Być może niektórzy zostaną strażakami, ratownikami medycznymi, policjantami albo programistami, którzy swoje pierwsze doświadczenia zdobywali, budując wirtualną strażnicę. A być może pozostanie to dla nich po prostu dobrą zabawą i sposobem na spędzanie czasu ze znajomymi. Każda z tych możliwości ma swoją wartość.
W czasach, kiedy tak często słyszymy o negatywnym wpływie internetu na najmłodszych, warto od czasu do czasu pokazać również jego drugą stronę. Bo kiedy jedni widzą tylko kolejną grę komputerową, inni widzą kilkudziesięciu młodych ludzi, którzy z własnej inicjatywy spotykają się, współpracują i wspólnie rozwijają zainteresowanie strażą pożarną. I właśnie takim przykładom warto poświęcać uwagę.






![POWIAT BOCHEŃSKI. Przez kilka dni będzie zamknięta droga w Lipnicy Górnej [MAPA OBJAZDU]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/10/Zamkniecie-Drogi-1.png)



