Zobacz zdjęcia:
[See image gallery at rdn.pl]Jak działają służby podczas wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym? Sądecka młodzież dowiedziała się tego podczas akcji „Idziemy Bezpiecznie Na Wakacje” w Wydziale Nauk Inżynieryjnych Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu.
Prezentacja dotyczyła zderzenia samochodu osobowego, motocykla oraz hulajnogi elektrycznej. Na miejscu był między innymi wrak auta.
Dr inż. Kazimierz Opoka z Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu tłumaczy, iż scenariusz wypadku zakładał, iż motocykl zderzył się z samochodem a następnie uderzył w kierującego hulajnogą.
– Jedna z osób ucierpiała ze skutkiem śmiertelnym. Podkreślono tutaj, iż niestety siedziała na tylnym fotelu. Brak zapiętych pasów bezpieczeństwa, ostre hamowanie spowodowało takie urazy.
Poszczególne działania służb były dokładnie wyjaśniane.
– Zatrzymywaliśmy stop klatka, wyjaśnialiśmy, bo tego zwykle nie widzimy, zresztą wejście na miejsce zdarzeń jest zabezpieczone. Od siebie dodam – pamiętajmy, iż o ile widzimy zdarzenia na drodze, mamy obowiązek udzielić pierwszej pomocy – zobowiązują nas do tego przepisy drogowe. Trzeba powiadomić służby. Przy dzisiejszym nasilonym ruchu drogowym na miejscu wypadku też trzeba chronić siebie, żeby nie doszło do jakiegoś powiększenia tego zdarzenia przez niefrasobliwe przemieszczanie się koło pojazdu
– dodał Kazimierz Opoka.
Było to dla bardzo interesujące doświadczenie – mówili uczniowie Zespołu Szkół Elektryczno-Mechanicznych w Nowym Sączu.
– Najbardziej mi się podobało to, jak zrekonstruowano tutaj wypadek. Dla mnie po prostu było to świetne, jak strażacy działali, pogotowie ratunkowe również. Pięknie przedstawili to, jak to funkcjonuje w dzisiejszym systemie. Myślę, iż się postarali naprawdę.
– Dość ciekawie było. Widziałem tą akcję całą ratunkową.
– Było ładnie pokazane, jak jest wypadek, jak osoba na hulajnodze elektrycznej się na krawężniku przewróciła.
Podczas akcji młodzież mogła też przypomnieć sobie zasady bezpieczeństwa podczas jazdy hulajnogą, ale też podczas wypoczynku nad wodą.
Duże zainteresowanie wzbudził też Kosmo, czyli pies-robot.
Co potrafi robot Kosmo? Tłumaczy Łukasz Michalik, student Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu.
– Chodzi choćby na przednich łapach, na tylnych. Ma różne tryby biegania, może podać łapę, serduszko narysować, usiąść, położyć się. On ma lidar, mapuje sobie teren Umie na przykład chodzić po schodach. Umie się poruszać w terenie. W ludzi nie wejdzie, bo też ma takie tryby. Technologia idzie do przodu, bo na takiej zasadzie działają te wojskowe sprzęty, które noszą bagaże czy coś. I na przykład to też możemy wyposażyć w to, iż może przenosić jakieś rzeczy z punktu A do B albo jako iść w jakieś trudne tereny i na kamerze mamy podgląd na żywo.
Wydział Nauk Inżynieryjnych ma też robota przypominającego człowieka. Potrafi chodzić i mówić.















