Obowiązkowe deklaracje to podstawaPrzepisy dewizowe są jednoznaczne – każdy podróżny wjeżdżający na terytorium Unii Europejskiej lub z niej wyjeżdżający ma bezwzględny obowiązek zgłosić organom celnym przewóz środków pieniężnych, jeżeli ich wartość wynosi co najmniej 10 tysięcy euro (lub równowartość tej kwoty w innej walucie). Wymóg ten obowiązuje wszystkich, niezależnie od tego, jakim środkiem transportu się poruszają.Zasady te nie zostały wprowadzone bez powodu. Tego typu deklaracje pomagają wykrywać nielegalne przepływy środków oraz przeciwdziałać przestępczości finansowej, w tym praniu pieniędzy czy finansowaniu terroryzmu. Niedopełnienie obowiązku zgłoszenia lub podanie w deklaracji nieprawdziwych danych najczęściej kończy się dotkliwym mandatem albo odpowiedzialnością karną skarbową.Znaczny spadek, ale kwoty wciąż robią wrażenieJak pokazują najnowsze statystyki, zjawisko nielegalnego przewozu walut nie znika, choć jego skala uległa wyraźnemu zmniejszeniu w porównaniu z początkiem roku. W pierwszym kwartale 2026 roku zakwestionowano legalność przewozu środków o równowartości prawie 4,5 mln zł.Jak wyjaśnia Michał Deruś, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie:– W II kwartale 2026 roku funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wykryli na przejściach granicznych w województwie lubelskim próby nielegalnego wwozu do Unii Europejskiej gotówki o równowartości blisko 2,4 mln zł.Wśród ujawnionych u podróżnych środków znalazły się różne waluty, w tym: blisko 340 tysięcy euro, prawie 170 tysięcy dolarów oraz ponad 120 tysięcy zł
otych.Kosztowna niewiedza i nosy na wagę złotaPodróżni, starając się uniknąć kontroli, wykazują się sporą kreatywnością, choć tradycyjnie gotówka najczęściej ukrywana jest po prostu w podręcznych bagażach lub w fabrycznych schowkach pojazdów. Wpadki często tłumaczone są nieznajomością prawa, co jednak nie chroni przed surowymi konsekwencjami finansowymi.W związku z popełnionymi wykroczeniami skarbowymi, w minionym kwartale podróżni zostali ukarani mandatami na łączną kwotę ponad 216 tysięcy złotych. Najpoważniejszy przypadek dotyczył mężczyzny, który przy wjeździe do Polski nie zadeklarował równowartości ponad 240 tysięcy złotych. Próba ta kosztowała go bardzo dużo – zapłacił mandat karny w wysokości aż 24 tysięcy złotych. W udaremnianiu podobnych prób funkcjonariuszy KAS nieustannie wspierają ich czworonożni partnerzy, czyli psy służbowe specjalnie przeszkolone do bezbłędnego wykrywania ukrytej
waluty.Czytaj też: