Milczał w więzieniu ws. miejsca ukrycia złota. Po 10 latach sąd odpuścił

polsatnews.pl 4 godzin temu

Poszukiwacz skarbów Tommy Thompson po dziesięciu latach opuścił więzienie. Mężczyzna trafił za kraty, bo po ujęciu przez służby nie chciał zdradzić gdzie znajduje się 500 monet, które wydobył po odkryciu wraku statku pełnego złota. Sędzia uchylając wyrok uznał, iż mało prawdopodobne jest, aby kiedykolwiek odpowiedział na to pytanie.

Wikimedia Commons;Youtube.com/@APArchive
Mężczyzna, który nie zdradził miejsca ukrycia złota, wyszedł z więzienia

73-letni dziś Thompson odkrył w 1988 roku wrak statku SS Central America, znany też jako Statek Złota, który zatonął ponad 130 lat wcześniej. Na pokładzie znajdowało się 450 pasażerów oraz wielkie ilości monet i sztabek kalifornijskiego złota o wartości milionów dolarów.

Znalazł skarb, nie rozliczył się z inwestorami. Trafił za kraty

Na wydobycie zaginionego statku inwestorzy przekazali Thompsonowi 12,7 mln dolarów zakładając, iż przyniesie im to znaczny zwrot po wyłowieniu okrętu. Thompson z pomocą swojej załogi wyprowadził statek na powierzchnię, a na sprzedaży znajdującego się w nim złota zarobił ok. 50 milionów dolarów. Pracujący jako inżynier morski mężczyzna nie rozliczył się z inwestorami, którzy pozwali go do sądu.

ZOBACZ: Amerykański generał o wojskach USA w Polsce. "Są kluczowe" nie tylko dla NATO

Jak informowało CBS News, Thompson tłumaczył się tym, iż kosztowności zostały przekazane fundacji w Belize, a zyski ze sprzedaży zostały przeznaczone głównie na pokrycie kosztów prawnych i pożyczki bankowe. Sztabki złota i monety wydobyte przez niego miały mieć wartość sięgającą nawet 400 milionów dolarów.

Dziesięć lat w więzieniu. Sędzia przestał wierzyć w odpowiedź

Mężczyzna ukrywał się od 2012 do 2015 roku, gdy został namierzony wraz ze wspólnikiem w jednym z hoteli, w którym płacili gotówką za pokój pod fałszywym nazwiskiem, dla kamuflażu korzystali także z taksówek i komunikacji miejskiej.

ZOBACZ: Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Wiadomo, ile na liczniku miał Łukasz Żak

W 2015 roku sąd skazał go na karę więzienia za obrazę sądu, gdyż nie chciał ujawnić miejsca przetrzymywania pozostałych mu 500 złotych monet. Mężczyzna unikał odpowiedzi na to pytanie, twierdząc iż nie wie gdzie się w tej chwili znajdują. Przez swoje milczenie poszukiwacz skarbów spędził za kratami dziesięć lat.

Argumentem sędziego za tym, aby uchylić wyrok było stwierdzenie, iż w tej chwili jest bardzo małe prawdopodobieństwo, iż Thompson kiedykolwiek zdradzi miejsce przechowywania zaginionego złota.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Tego nie możemy pokazać". "Symbol zemsty" na granicy z Iranem
Idź do oryginalnego materiału