Mieszkańcy apelowali od lat. Zmiany po tragicznym wypadku w Krakowie

polsatnews.pl 1 godzina temu

Na ulicy, na której kierowca Volkswagena potrącił śmiertelnie dwie osoby, powstaną separatory i spowalniacze ruchu - potwierdzili dziennikarze Polsat News. Wcześniej władze miasta przeprowadziły wizję lokalną na ulicach, Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie.

PAP/Łukasz Gągulski
Władze miasta przeprowadziły wizję lokalną po tragicznym wypadku w Krakowie

Przypomnijmy, iż w wyniku sobotniego wypadku zginęli rodzice ośmiomiesięcznego chłopca. Dziecko w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Sportowym Volkswagenem jechał 26-letni Hubert B., który - według ustaleń śledczych - z powodu nadmiernej prędkości stracił panowanie nad samochodem i wjechał w znajdującą się na chodniku rodzinę.

Nieoficjalnie wiadomo, iż przed utratą przyczepności auto jechało z prędkością około 70 km/h. Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i został tymczasowo aresztowany.

Wypadek w Krakowie. Władze przeprowadziły wizję lokalną

Władze miasta poinformowały we wtorek o przeprowadzeniu wizji lokalnej w okolicy ulicy, na której wydarzyła się tragedia.

- Tam ze strony miasta zaniedbań nie było, bo nie było też powodów, patrząc na brak zdarzeń w ciągu ostatnich pięciu lat, żeby tam dodatkowo montować progi czy szykany - zaznaczył na briefingu prasowym pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik.

WIDEO: Wizja lokalna w Krakowie. Dziennikarka Polsat News rozmawiała z mieszkańcami

Polityk zapewnił jednak, iż w ciągu tygodnia m.in. na ulicy Solnej pojawią się poziome "spowalniacze", które uniemożliwią rozwijanie dużych prędkości w tym miejscu.

ZOBACZ: Tragedia w Krakowie. Nowe informacje o 26-letnim kierowcy, który wjechał w rodzinę

- Trochę z pola widzenie ucieka nam sprawca, a koncentrujemy się na odcinku drogi, dzisiejsza wizja lokalna z udziałem m.in. policji potwierdza, iż oznakowania tam są prawidłowe, nie bardzo jest tam miejsca, poza ewentualnym progiem zwalniającym na jakąkolwiek ingerencję, która broniłaby się z punktu widzenia zarówno przepisów jak i potrzeb - dodał.

Polsat News: Mieszkańcy krytykują miasto za brak działań

We wtorek na miejscu wypadku pojawiła się kamera Polsat News. Miejsce, w którym auto uderzyło w przechodzącą rodzinę jest zastawione kwiatami i zniczami. Telewizja potwierdziła, iż już niedługo ulica przejdzie niewielki remont. Oprócz instalacji infrastruktury spowalniającej, ma dojść też do poprawy spękanej nawierzchni.

Przechodnie w rozmowie z dziennikarką Teresą Gut wyznali, iż nie są do końca zadowoleni z miejskiej wizji lokalnej.

- O tym jak bardzo tu jest niebezpiecznie mieszkańcy mówili policji i urzędnikom od dobrych kilku lat. Te apele nie spotkały się z reakcją służb - relacjonowała reporterka.

ZOBACZ: Kierowca wjechał w pieszych na chodniku. Nie żyją dwie osoby

Gut miała okazję porozmawiać też z jednym z mieszkańców, który od 2021 roku nagłaśniał problem niebezpiecznej ulicy.

- Czuję się w obowiązku, żeby ruszyć jeszcze raz te działania, które wykonywałem do tej pory. Żeby radni i komendanci wiedzieli, iż to wydarzyło się za ich wiedzą. Były podejmowane już wcześniej działania i w radzie dzielnicy i rozmowy z policją - powiedział mężczyzna. Dodał, iż interwencje te nie przyniosły żadnego rezultatu.

WIDEO: "To nie jest wina Pana Boga". Były prezydent wbił szpilkę Nawrockiemu
Idź do oryginalnego materiału