Kierowca jest dobrze znany funkcjonariuszom policji. Zatrzymywali go już kilkukrotnie. Po każdej z interwencji sąd orzekał wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów jest jedną z najsurowszych sankcji stosowanych wobec osób naruszających przepisy ruchu drogowego i ma na celu ochronę bezpieczeństwa publicznego. Niestosowanie się do prawomocnego zakazu orzeczonego przez sąd stanowi przestępstwo z art. 244 kodeksu karnego i jest traktowane jako występek przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Za złamanie zakazu grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. Dodatkowo sąd obligatoryjnie orzeka ponowny zakaz prowadzenia pojazdów w wymiarze od 1 roku do choćby 15 lat, a od 1 stycznia 2023 roku również świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie od 5 do 60 tysięcy złotych.
Jak się okazuje, skala lekceważenia sądowych zakazów przez kierowców jest naprawdę spora. 52 kierowców w Polsce ma 10 i więcej czynnych zakazów prowadzenia pojazdów. Więcej niż jeden zakaz – około 40 tysięcy. Dożywotnio za kierownicę nie może siąść 75 tysięcy osób. W sumie osób z aktywnym zakazem prowadzenia pojazdów w Polsce jest 20.9918, dożywotnich zakazów zaś 75.064. Rekordzista zatrzymany w ubiegłym roku miał na swoim koncie aż 23 dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów.
Z uwagi na sporą skalę tego typu przestępstw resort sprawiedliwości wyszedł z nowelizacją, którą tuż przed świętami podpisał prezydent. Nowe prawo zakłada, iż każde kolejne złamanie obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów będzie skutkować orzekaniem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych dożywotnio. Natomiast naruszenie dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów będzie skutkowało karą bezwzględnego pozbawienia wolności.
Ponadto ustawa przewiduje możliwość konfiskaty pojazdu mechanicznego na rzecz Skarbu Państwa w przypadku osób łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Mimo tak surowych konsekwencji, przez cały czas na naszych drogach mundurowi zatrzymują kierowców, którzy nie powinni wsiadać za kierownicę. Kolejne z takich zdarzeń miało miejsce kilka dni temu na terenie gminy Nowogrodziec.
– Dzielnicowi z Nowogrodźca zatrzymali kierującego skuterem, który mimo sześciu dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów wsiadł po raz kolejny za kierownicę. Jak się okazało, mężczyzna poruszał się pojazdem z tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu, a badanie narkotesterem wykazało obecność środka odurzającego w jego organizmie. – wskazuje podkom. Anna Kublik-Rościszewska z bolesławieckiej policji.
46-letni kierowca skutera był dobrze znany dzielnicowym z wcześniejszych zatrzymań.
– To kolejna policyjna interwencja wobec mężczyzny. Pod koniec 2025 roku aktem oskarżenia zakończyło się inne postępowanie przeciwko mieszkańcowi Nowogrodźca dotyczące podobnych przestępstw. – przyznaje policjantka.
Podczas kontroli wyszło także na jaw, iż skuter nie miał obowiązkowego ubezpieczenia i aktualnego przeglądu, dodatkowo był oznaczony tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu.
– Ponadto przeprowadzone na miejscu badanie narkotesterem dało wynik pozytywny, wskazując iż mężczyzna kierował pojazdem pod wpływem środka odurzającego. – dodaje policjantka.
46-latek po raz kolejny usłyszał zarzuty i niedługo po raz kolejny stanie przed sądem.











