Miał blisko 4 promile i groził śmiercią ratownikowi medycznemu. 26-latkowi grozi 3 lata więzienia

infoprzasnysz.com 1 dzień temu

Niemal 4 promile alkoholu miał w organizmie 26-latek, do którego w niedzielę zadysponowano zespół ratownictwa medycznego. Zamiast poddać się badaniom, pacjent stał się agresywny: wyzywał ratownika i groził mu śmiercią.

Interweniować musiała policja. Mężczyzna po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty w Prokuraturze Rejonowej w Przasnyszu.

O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Groził ratownikom pozbawieniem życia

W niedzielę, 2 sierpnia zespół ratownictwa medycznego został zadysponowany do pomocy 26 – letniemu mężczyźnie.

Po przybyciu ratowników, pacjent zamiast współpracować z personelem medycznym, zaczął zachowywać się agresywnie.

– Mężczyzna kierował pod adresem jednego z ratowników wulgarne i obraźliwe słowa, a następnie groził mu pozbawieniem życia. Jego zachowanie stworzyło realne zagrożenie dla osób wykonujących obowiązki służbowe – informuje mł. asp . Katarzyna Spodobalska z Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim.

W obawie o swoje życie i zdrowie medycy poprosili o pomoc policjantów.

Był kompletnie pijany

Jak się okazało mężczyzna w organizmie miał blisko 4 promie alkoholu.

Z uwagi na popełnione przestępstwa został zatrzymany i noc spędził w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.

– Kiedy wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty kierowania gróźb karanych oraz znieważania ratownika medycznego podczas wykonywania obowiązków służbowych. Następnie mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu, gdzie prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego – dodaje funkcjonariuszka.

Odpowie przed sądem

O dalszym losie agresywnego pacjenta zdecyduje sąd. 26-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

– Ratownik medyczny w trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych posiada status funkcjonariusza publicznego. Oznacza to, iż pełni on rolę publicznego przedstawiciela, który wykonuje ważne zadania związane z ochroną zdrowia i życia ludzi. Wobec tego znieważenie, czy naruszenie nietykalności cielesnej osoby objętej taką ochroną, jest przestępstwem ściganym z urzędu – dodaje mł. asp. Spodobalska.

ren

Idź do oryginalnego materiału