Miał 22 stopnie i leżał bez butów na lodzie. ​O krok od tragedii w Klewkach

olsztynnews.com.pl 2 tygodni temu
Zdjęcie: Miał 22 stopnie i leżał bez butów na lodzie. ​O krok od tragedii w Klewkach / fot. policja.gov.pl


Wędkarz zauważył go w ostatniej chwili. Ciało 48-letniego mężczyzny, który leżał na tafli lodu w Klewkach, było wychłodzone do zaledwie 22 stopni Celsjusza. Dzięki błyskawicznej interwencji służb, z tragedii udało się wyjść obronną ręką.

​We wtorek (10 marca 2026 r.) około godziny 13:00, spokój nad jeziorem Linowo przerwało dramatyczne odkrycie. Jeden z wędkarzy zauważył postać leżącą na lodzie. Zaniepokojony brakiem reakcji mężczyzny, natychmiast zaalarmował służby ratunkowe.

​Wyścig z czasem na lodzie

​Policjanci z Komisariatu w Barczewie, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce, zastali wstrząsający widok. Niedaleko pomostu, bezpośrednio na lodzie, leżał przemoczony mężczyzna. Nie miał na sobie kurtki ani butów.

​”Z poszkodowanym nie było żadnego kontaktu. Policjanci musieli działać natychmiast – weszli na niebezpieczną taflę, by przenieść 48-latka na stabilny pomost i tam bezpiecznie udzielić mu pierwszej pomocy” – relacjonują funkcjonariusze.

​Stan krytyczny: 22 stopnie Celsjusza

​Sytuacja była niezwykle poważna. Pomiary wykazały, iż temperatura ciała mężczyzny spadła do 22°C. W medycynie stan ten określa się jako hipotermię głęboką (skrajną), która bezpośrednio zagraża zatrzymaniem krążenia i śmiercią.

​W akcję ratunkową zaangażowano liczne siły:

  • Policję z Barczewa, która zabezpieczyła i ewakuowała poszkodowanego z lodu;
  • Straż Pożarną, wspierającą działania ratownicze;
  • Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (LPR), którego śmigłowiec wylądował bezpośrednio na plaży.

​Szczęśliwy finał

​48-latek został przetransportowany drogą powietrzną do szpitala w Olsztynie. Choć parametry życiowe w chwili odnalezienia były alarmujące, szybka pomoc medyczna przyniosła skutek. w tej chwili życiu mężczyzny nie zagraża już niebezpieczeństwo.

​Ta sytuacja to kolejny dowód na to, jak ważna jest czujność obywatelska. Gdyby nie telefon wędkarza i sprawna koordynacja służb, ta historia mogłaby mieć swój finał w policyjnych statystykach wypadków śmiertelnych.

źródło: KMP Olsztyn

Idź do oryginalnego materiału