W sobotę w godzinach przedpołudniowych na terenie Ostrowa Wielkopolskiego doszło do zatrzymania kolejnego nietrzeźwego kierowcy. Mężczyzna poruszał się samochodem marki Toyota ulicą Ledóchowskiego. Jego niebezpieczne zachowanie na drodze wzbudziło czujność jednego ze świadków, który niezwłocznie powiadomił policję.
Funkcjonariusze gwałtownie namierzyli wskazany pojazd i przeprowadzili kontrolę trzeźwości kierowcy. Badanie potwierdziło, iż mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu. Dzięki szybkiej reakcji świadka oraz sprawnej interwencji policji, pijany kierowca został wyeliminowany z ruchu, zanim doszło do tragedii.
Co grozi za jazdę z alkoholem powyżej 1,5 promila w 2026 roku?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w 2026 roku, prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, szczególnie przy stężeniu alkoholu przekraczającym 1,5 promila, jest traktowane jako przestępstwo. Taki kierowca musi liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami.
Grozi mu m.in.:
- kara więzienia (nawet do kilku lat),
- wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych,
- wysoka grzywna oraz obowiązkowe świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzony Od 5 do 60 tysięcy złotych,
- przepadek pojazdu lub jego równowartości,
- odpowiedzialność cywilna w przypadku spowodowania zagrożenia lub wypadku.
Prawo jest w tym zakresie coraz surowsze, a ustawodawca jasno daje sygnał, iż nietrzeźwi kierowcy stanowią jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa na drogach.
Tragiczne konsekwencje brawury i alkoholu
Zatrzymanie pijanego kierowcy na ulicy Ledóchowskiego nabiera szczególnego znaczenia w kontekście niedawnego, głośnego potrącenia Anity Idziorek w Ostrowie Wielkopolskim. To zdarzenie wstrząsnęło lokalną społecznością i po raz kolejny uświadomiło, jak dramatyczne skutki może mieć chwila nieodpowiedzialności za kierownicą.
Każdy przypadek jazdy pod wpływem alkoholu to potencjalna tragedia – dla kierowcy, pasażerów i zupełnie niewinnych osób. Sobotnia interwencja pokazuje, jak ogromną rolę odgrywa reakcja świadków i szybkie działania służb. To właśnie dzięki nim udało się zapobiec kolejnemu dramatowi na ostrowskich ulicach.











