REKLAMA
Unijne służby na tropie polskiej firmy. Chodzi o powiązania z Chinami Jednocześnie Dominik B. podpisał umowę z przedsiębiorcą chińskiego pochodzenia, który miał otrzymywać wynagrodzenie za konsultacje w sprawie zakupu agregatów na chińskim rynku. Onet informuje, iż łącznie pomiędzy lutym i lipcem 2023 roku Stopro zapłaciło Chen's International (należącej do Qianga Chena) 1,1 mln złotych. Jak dodaje, po otrzymaniu zaliczki z RARS firma Dominika B. miała przelać 1,5 mln złotych spółce Tifotex. W tym czasie prezesem firmy był Qiang Chen. "Z powyższych ustaleń wynika, iż Stopro przekazało osobom trzecim duże kwoty środków unijnych; wraz z innymi ustaleniami niniejszego raportu może to wskazywać na możliwy przypadek prania pieniędzy, w szczególności prania dochodów pochodzących z oszustwa, który może stanowić przestępstwo w rozumieniu polskiego prawa karnego" - podkreślają unijne służby antykorupcyjne OLAF w swoim raporcie.
Zobacz wideo
Morawiecki u Sroczyńskiego: Bliżej mi do koalicji z Braunem niż z Tuskiem
Prokuratura postawiła zarzuty. Dominikowi B. grozi 10 lat więzieniaW czerwcu 2025 roku Prokuratura Krajowa poinformowała o przedstawieniu Dominikowi B. pięciu zarzutów. Chodzi o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, współdziałanie w przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych reprezentujących Rządową Agencję Rezerw Strategicznych oraz pranie brudnych pieniędzy. Dominik B. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył obszerne wyjaśnienia. Za popełnienie powyższych czynów grozi kara 10 lat pozbawienia wolności. Czytaj także: Podkarpacie. Żona miała potrącić samochodem męża. Policja: Oboje byli pod wpływem alkoholu.Źródła: Onet, IAR, Prokuratura Krajowa
