Maturzysta wpadł w szał i pogryzł ochroniarzy na studniówce. "Został obezwładniony, odpowie przed sądem"

gazeta.pl 6 godzin temu
Uczestnik balu studniówkowego zorganizowanego w jednym z hoteli w Karpaczu był agresywny wobec dziewczyny, z którą przyszedł na zabawę. Kiedy inni maturzyści zareagowali, wpadł w szał. "Za popełnione czyny grozić mu może choćby do 5 lat pozbawienia wolności" - informuje policja.Studniówka to dla młodych ludzi niezapomniane przeżycie. Maturzystom z Karpacza, którzy w tym roku świętowali zakończenie nauki w w jednym z lokalnych hoteli, zdarzenia z balu z pewnością na długo zapadną w pamięć. Niestety, dla wielu z nich nie będą to miłe wspomnienia.
REKLAMA


Zobacz wideo


Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"


Niebezpieczne zajście na studniówce24 stycznia 2026 roku około godziny 23.40 dyżurny jeleniogórskiej jednostki policji otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, iż jeden z uczestników balu studniówkowego zachowuje się agresywnie i miał pobić innego mężczyznę. Na miejsce natychmiast skierowano dzielnicowych z Komisariatu I Policji w Jeleniej Górze. Kiedy funkcjonariusze zjawili się na miejscu, zastali tam kilku pracowników ochrony, którzy przetrzymywali 19-letniego mieszkańca powiatu lubańskiego.Agresywny nastolatek pogryzł ochroniarzy"Jak ustalili policjanci, młody mężczyzna w trakcie imprezy był bardzo agresywny wobec dziewczyny, z którą przyszedł na studniówkę. Jego zachowanie wzbudziło reakcję innych uczestników wydarzenia. W pewnym momencie 19-latek zaatakował dwóch mężczyzn, którzy próbowali go uspokoić i powstrzymać, a następnie pogryzł dwóch pracowników ochrony podczas interwencji" - czytamy w komunikacie policji.Grozi mu choćby pięć lat więzieniaW wyniku zdarzenia kilka osób doznało obrażeń i musiało skorzystać z pomocy medycznej. "Agresor został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie przebywał do wytrzeźwienia oraz wykonania dalszych czynności procesowych. Przeprowadzone badanie wykazało, iż w chwili zdarzenia miał on w organizmie około 1,5 promila alkoholu" - poinformowała podinspektor Edyta Bagrowska. Młody człowiek usłyszał już zarzuty dotyczące m.in. zmuszania do określonego zachowania oraz uszkodzenia ciała kilku osób. "Został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze. Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego, a także zakaz zbliżania się oraz kontaktowania z osobami pokrzywdzonymi" - czytamy w komunikacie. Za popełnione czyny grozi kara choćby do 5 lat pozbawienia wolności.
Idź do oryginalnego materiału