Włoszka ukarana wysokim mandatem za korzystanie z telefonu komórkowego podczas prowadzenia samochodu, zaskarżyła karę do sądu. Uzasadniała, iż trzymała w ręku nie komórkę, ale... plasterek smażonej cukinii, który jadła. Kobieta przegrała sprawę w sądzie apelacyjnym, ale zapowiedziała, iż to nie koniec.
Mandat za telefon podczas jazdy. Kobieta twierdzi, iż to była cukinia

Dziennik "Il Messaggero Veneto" podał, iż we wrześniu 2020 roku mieszkanka okolic miasta Udine, w regionie Friuli-Wenecja Julijska na północy Włoch, została ukarana przez patrol karabinierów mandatem w wysokości 320 euro za to, iż prowadząc samochód trzymała telefon.
Kobieta zaskarżyła mandat i skierowała sprawę do sądu twierdząc, iż nie miała w ręku telefonu, ale plaster smażonej cukinii, który wkładała właśnie do ust. Przedstawiła także listę połączeń jako dowód na to, iż z nikim wtedy nie rozmawiała. Jej obrońca podkreślił ponadto, iż jego klientka ma w aucie zestaw głośnomówiący.
Włochy. Dostała mandat za trzymanie telefonu podczas jazdy. Twierdzi, iż miała w ręku cukinię
Ukarana kobieta złożyła również zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez karabinierów zarzucając im, iż nie odnotowali w protokole prawdy, to znaczy tego, iż miała w ręku cukinię.
W pierwszej instancji sąd stwierdził jednak, iż w momencie kontroli kobieta nie złożyła żadnego oświadczenia podważającego stwierdzone wykroczenie, a taki zarzut i swoją wersję zdarzenia przedstawiła dopiero później, przy zaskarżeniu mandatu.
ZOBACZ: Wieczór kawalerski zakończył się przed startem. 34-latek wyrzucony z samolotu
Również sąd apelacyjny w Trieście utrzymał to orzeczenie i odrzucił skargę kobiety. W uzasadnieniu podkreślono, iż ewentualna obecność cukinii w aucie oraz korzystanie z zestawu głośnomówiącego nie dowodzą, iż funkcjonariusze popełnili błąd w ocenie sytuacji, ponieważ telefon może być używany również do wysyłania wiadomości czy korzystania z internetu.
Kobieta musi zapłacić nie tylko mandat, ale także prawie 500 euro kosztów postępowania w sądzie apelacyjnym. Zapowiedziała wniesienie skargi do Sądu Najwyższego.














