Łukasz Żak miał jechać 227 km/h przed wypadkiem. "Szybciej się już nie dało"

motoryzacja.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Mężczyzna w czarnej koszulce siedzi przy stole w sali sądowej, otoczony dokumentami i innymi osobami, w tle widoczne są okna i osoby skupione na przebiegu wydarzeń.


Podczas ostatniej rozprawy Łukasza Żaka, oskarżonego o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na Trasie Łazienkowskiej, przedstawiono opinię biegłych na temat zdarzenia. Według jednego z nich, w momencie zderzenia kierujący Volkswagenem Arteonem, miał jechać 227 km/h. Według biegłego, była to maksymalna prędkość, jaką samochód ten był w stanie osiągnąć.
Idź do oryginalnego materiału