Wszystko działo się w środę, 4 lutego. Tego dnia do dzielnicowego z rejonu 10 w naszym mieście zgłosiła się kobieta z prośbą o rozmowę dyscyplinującą z jednym z mieszkańców bloku.
– Mężczyzna miał swoim zachowaniem zakłócać spokój ciągłymi libacjami alkoholowymi – mówi mł. asp. Edyta Daroch, oficer prasowy w Komendzie Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Około godziny 16 dzielnicowi wybrali się pod wskazany adres. Interwencja zakończyła się dla mężczyzny pechowo.
– W momencie dojazdu na posesję kierujący Volkswagenem wyłączył przednie światła. Po chwili z miejsca kierowcy wysiadł 38-latek, twierdząc, iż to nie on prowadził auto, tylko znajomy, który właśnie wyszedł z bloku – informuje policjantka.
Podczas interwencji do jednego z dzielnicowych zadzwoniła kobieta, która z okna obserwowała całą sytuację.
– Według jej relacji mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, wsiadł do tego auta i wraz z pasażerami odjechał w kierunku ulicy Armii Krajowej – dodaje Edyta Daroch.
Na miejsce przyjechał patrol piotrkowskiej drogówki i sprawdził stan trzeźwości kierującego. Jak się okazało, miał on niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie.
– 38-latek usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, za popełnione przestępstwo grozi mu kara więzienia do 3 lat – podsumowuje policjantka.












