Lekarze i inżynierowie ostrzegają: Rozpędzona hulajnoga to pocisk! Dramatyczny bilans na Podlasiu

ddb24.pl 2 godzin temu
Dla wielu to świetna zabawa i szybki sposób na przemieszczanie się po mieście. Dla lekarzy z Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego (UDSK) w Białymstoku oraz ekspertów z Politechniki Białostockiej – śmiertelne zagrożenie. Dlaczego zderzenie z hulajnogą elektryczną może nieść ze sobą taką samą siłę niszczącą, jak ciężki przedmiot spadający z wysokości? Statystyki z naszego regionu nie pozostawiają złudzeń: żarty się skończyły. Fizyka nie wybacza: Dlaczego to tak boli?

Eksperci z Politechniki Białostockiej stawiają sprawę jasno: masa urządzenia połączona z prędkością generuje ogromną energię kinetyczną. Choć fabryczne blokady ograniczają prędkość e-hulajnóg do 20 km/h, to po nielegalnym tuningu potrafią one pędzić choćby 80–90 km/h.

Jednak to wcale nie rekordowe prędkości są najgorsze – już uderzenie przy przepisowych 20 km/h generuje siłę porównywalną z upadkiem ciężkiego przedmiotu z dużej wysokości na bezbronne ludzkie ciało. Konstrukcja hulajnogi nie posiada stref zgniotu ani poduszek powietrznych, przez co całe uderzenie amortyzuje bezpośrednio kierowca lub potrącony pieszy.

Chirurdzy z Białegostoku: To są potworne urazy

Skutki fizyki na własne oczy widzą lekarze z białostockiego UDSK. Do 24 czerwca 2026 roku szpital przyjął już 56 młodych pacjentów z poważnymi urazami po jeździe na hulajnogach.

&ndas
Idź do oryginalnego materiału