Służby mówią: „dość” i chcą ukrócić bezkarność kierowców quadów i motocykli crossowych. Zapowiadają częstsze kontrole w lasach, a patrole będą dotkliwie karać miłośników off-roadowych przejażdżek i spragnionych
adrenaliny.Po serii dramatycznych zdarzeń w powiecie biłgorajskim leśnicy i policja zwierają szyki. Przygotowują obławę na amatorów nielegalnego off-roadu, coraz częściej urządzanego w lasach w różnych miejscach na Roztoczu.Śmierć przyszła w niedzielęRoztoczańskie lasy, zamiast być oazą spokoju, stały się w ostatnich miesiącach areną off-roadowych popisów, a także walki o życie. Statystyki wypadków z początku 2026 roku przerażają. 25 stycznia 44-letni mieszkaniec gminy Bychawa zginął pod ciężarem własnej maszyny w lasach pod Tarnawą Kolonią (gmina Turobin). Mimo błyskawicznej akcji ratunkowej, obrażenia 44-latka okazały się ś
miertelne.CZYTAJ WIĘCEJ: Turobin: Mężczyzna przegnieciony przez quada nie żyjeKolejny poważny wypadek kierowcy quada zdarzył się 29 marca. Scenariusz był niemal identyczny – kolejna niedziela, ten sam las. 33-latek zjeżdżał ze stromego wzniesienia, quad przewrócił się i przygniótł kierowcę. Tym razem w akcji ratunkowej brał udział śmigłowiec LPR. Te dwie tragedie to wierzchołek góry lodowej, jeżeli chodzi o skutki nielegalnych i pełnych brawury off-roadowych przejażdżek przez leśne ostępy. Każdy taki wjazd to nie tylko ryzyko dla kierujących, ale przede wszystkim dla rodzin z dziećmi i turystów, którzy szukają w lesie wytchnienia, a znajdują ryk silników i tumany kurzu.Służby ruszają w terenW odpowiedzi na narastający problem, w środę 18 marca w Zwierzyńcu zorganizowano szczyt kryzysowy. Przy jednym stole zasiedli przedstawiciele Nadleśnictwa Zwierzyniec, Policji, Roztoczańskiego Parku Narodowego oraz włodarze gmin Zwierzyniec i Tereszpol. Decyzja po tym spotkaniu jest krótka i jednoznaczna – zero tolerancji dla off-roadowych rajdów w lasach. Wypracowano system wspólnych, cyklicznych patroli. Co to oznacza w praktyce? Koniec z zabawą w „kotka i myszkę”. Służby będą korzystać z własnych quadów i motocykli crossowych, co pozwoli im na skuteczną pogoń za sprawcami choćby w najbardziej niedostępnym, bagnistym czy górzystym
terenie.Kary finansowe dla amatorów takich przejażdżek powinny ich zaboleć bardziej dotkliwie niż upadek. Leśnicy i policjanci ostrzegają, iż taryfa ulgowa się skończyła. jeżeli kierowca quada lub motocykla crossowego zostanie złapany na nielegalnym rajdzie, musi liczyć się z surowymi konsekwencjami. Wachlarz kar jest szeroki: mandat karny do 500 zł, grzywna sądowa do 5 tys. zł oraz kara do 15 punktów karnych. Jest też nagana lub konfiskata pojazdu w określonych
przypadkach.Ukrócić szalone przejażdżki– Chodzi o bezpieczeństwo nas wszystkich i ochronę przyrody, która na Roztoczu jest bezcenna. Nielegalne rajdy niszczą to, co budowaliśmy latami – podkreślają uczestnicy spotkania w Zwierzyń
cu.Czy te środki wystarczą, by ukrócić szalone przejażdżki quadami po leśnych ścieżkach? Mieszkańcy regionu odetchnęli z ulgą, ale pozostają czujni. Zapowiadane „cykliczne działania kontrolne” mają być regularne, a nie jednorazowe. Służby apelują również do świadków, by zgłaszali każdy przypadek łamania zakazu off-roadowych przejażdżek w lasach. Lasy Roztocza to nie jest
tor wyścigowy. Ale czy miłośnicy adrenaliny zrozumieją to, zanim dojdzie do kolejnej tragedii?