Ksiądz w szpitalu po wypadku bryczki. Na miejscu lądował LPR

polsatnews.pl 1 godzina temu

W Bodzewie (woj. wielkopolskie) doszło do wypadku z udziałem miejscowego księdza. Jak podają lokalne media, duchowny został przygnieciony przez bryczkę, która powoził, jadąc na lokalną pielgrzymkę. Na miejscu lądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał proboszcza o szpitala.

gostyn24.pl
Policjanci badają okoliczności wypadku z udziałem bryczki w Bodzewie

Do zdarzenia doszło w sobotę po południu w Bodzewie. Jak podaje portal gostyn24.pl trzy osoby podróżowały bryczką w kierunku Świętej Góry, gdzie odbywa się V Pielgrzymka Konna i Zaprzęgów Konnych.

W pewnym momencie, podczas wymijania z ciągnikiem rolniczym, ciągnący bryczkę koń się spłoszył, co doprowadziło do wywrócenia się pojazdu.

Lokalne media podają, iż w wypadku ucierpiał proboszcz miejscowej parafii, który kierował bryczką.

Wypadek bryczki, ksiądz trafił do szpitala

- 53-letni woźnica został przetransportowany do szpitala przez załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Lekarz, który zabierał poszkodowanego stwierdził ogólne potłuczenia ciała oraz rozległe obrażenia powłok skórnych nóg, rąk i głowy. Dokładnie obrażenia będą znane po badaniach. Dotychczas nie mamy informacji ze szpitala. Prowadzimy czynności w kierunku wypadku drogowego - przekazała portalowi gostyn24.pl kom. Monika Curyk, oficer prasowy KPP Gostyniu.

ZOBACZ: Ksiądz z Sosnowca skazany na więzienie. Prokuratura zapowiada apelację

Według lokalnych mediów podróżujące z księdzem kobiety zdążyły opuścić wóz przed upadkiem. Powożący zaprzęgiem ksiądz miał zostać "przygnieciony przez bryczkę" i ciągnięty kilkadziesiąt metrów - wynika z nieoficjalnych informacji.

ZOBACZ: Napadli na plebanię, zastał ich ksiądz. Złodzieje potraktowali go gazem

- Nie było możliwości wykonania badania stanu trzeźwości na miejscu zdarzenia. Ta czynność została zlecona policjantom z Puszczykowa bo właśnie do tego szpitala trafił poszkodowany - przekazała kom. Monika Curyk, oficer prasowy KPP w Gostyniu.

WIDEO: Bocheński o decyzji Zełenskiego: Powinny go spotkać poważne reperkusje
Idź do oryginalnego materiału