Carlos Sainz odniósł swoje pierwsze etapowe zwycięstwo za kierownicą Forda Raptora, ale bohaterami czwartego etapu Desafío Ruta 40 byli również Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk. Polska załoga Energylandia Rally Team ukończyła wymagającą próbę na drugim miejscu, ponownie meldując się w ścisłej czołówce rajdu.

Czwartkowy etap prowadził z San Rafael do San Juan i ponownie dostarczył ogromnych emocji w walce o zwycięstwo w argentyńskiej rundzie mistrzostw świata W2RC. Rywalizacja była niezwykle wyrównana, a sytuacja w klasyfikacji generalnej zmieniała się wielokrotnie już od pierwszych punktów pomiaru czasu.
Na trasie świetnie spisywał się João Ferreira, który próbował odrobić straty po środowym wypadku. Portugalczyk długo prowadził w etapie i wydawało się, iż odniesie pewne zwycięstwo, jednak popełnił kosztowny błąd proceduralny. Kierowca Toyoty zbyt wcześnie opuścił strefę neutralizacji, za co otrzymał karę 20 minut oraz doliczenie brakującego czasu neutralizacji. W efekcie stracił szansę na triumf.
Najlepiej wykorzystał to Carlos Sainz. „El Matador” wygrał etap z przewagą zaledwie 30 sekund nad Erykiem Goczałem i Szymonem Gospodarczykiem, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w W2RC dla Forda. Był to również premierowy triumf Forda w historii Desafío Ruta 40 po powrocie rajdu do kalendarza mistrzostw świata.
Polska załoga po raz kolejny imponowała tempem i przez cały dzień walczyła jak równy z równym z największymi gwiazdami rajdów terenowych. Goczał i Gospodarczyk pokonali między innymi Nassera Al-Attiyaha oraz Sébastiena Loeba.
„Drugie miejsce na najtrudniejszym etapie Desafío Ruta 40! To był najcięższy etap tegorocznego rajdu. Przez cały dzień jechaliśmy na bardzo dużych wysokościach, więc fizycznie było niezwykle ciężko. Straciliśmy tylko 30 sekund do Carlosa Sainza. Nasser Al-Attiyah był ponad trzy minuty za nami, a Sébastien Loeb prawie sześć minut. To niesamowite uczucie. Dzisiaj razem z Szymonem czuliśmy się, jakbyśmy latali. Piękny etap. Takie wyniki naprawdę sprawiają, iż jesteśmy z siebie dumni” – powiedział Eryk Goczał.
Dzięki świetnej jeździe Polacy awansowali w klasyfikacji generalnej i ponownie zbliżyli się do czołówki rajdu.
Na czele „generalki” doszło natomiast do kolejnej zmiany lidera. Seth Quintero przejął prowadzenie i przed finałowym etapem wyprzedza Nassera Al-Attiyaha o zaledwie 7 sekund. Trzeci Henk Lategan traci jedynie 1 minutę i 53 sekundy, dlatego zapowiada się niezwykle emocjonujący finisz rajdu. Sébastien Loeb awansował już na czwarte miejsce i przez cały czas pozostaje w grze o podium.
Problemy nie ominęły drugiej załogi Energylandia Rally Team. Marek Goczał i Maciej Marton, po środowym dachowaniu, ponownie zmagali się z trudnościami technicznymi, ale zdołali ukończyć etap i pozostają w rywalizacji.
Przed zawodnikami ostatni dzień zmagań w Argentynie. Walka o zwycięstwo w Desafío Ruta 40 pozostaje całkowicie otwarta, a różnice pomiędzy czołowymi załogami są minimalne.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.












