Warszawskie skrzyżowania coraz częściej stają się miejscem groźnych zdarzeń drogowych, w których udział biorą samochody przewozu osób. Pośpiech, presja czasu i lekceważenie przepisów sprawiają, iż codzienny ruch uliczny bywa niebezpieczny nie tylko dla kierowców, ale także dla pieszych i rowerzystów.

W poniedziałek, około godziny 10:00, na skrzyżowaniu ulic Kruczej i Hożej doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący autem świadczącym przewóz osób wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, doprowadzając do zderzenia z drugim pojazdem.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń, jednak emocji nie brakowało. Poszkodowany kierowca był wyraźnie zdenerwowany całą sytuacją. Jak relacjonował świadkom, jest bardzo przywiązany do swojego samochodu i dba o niego od lat. Widok rozbitego auta był dla niego ogromnym stresem, tym bardziej, iż jak sam podkreślał od dłuższego czasu słyszy i obserwuje rosnącą liczbę kolizji z udziałem obcokrajowców świadczących usługi przewozu osób.
– „Człowiek jedzie zgodnie z przepisami i nagle ktoś wjeżdża na czerwonym. Ile jeszcze takich sytuacji musi się wydarzyć?” – mówił zdenerwowany kierowca.
To zdarzenie po raz kolejny zwraca uwagę na problem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Coraz częściej mieszkańcy Warszawy zgłaszają obawy dotyczące stylu jazdy niektórych kierowców pracujących w przewozie osób — nadmierny pośpiech, ignorowanie sygnalizacji świetlnej i brak ostrożności.
Skrzyżowanie Kruczej i Hożej to miejsce o dużym natężeniu ruchu, gdzie każdego dnia przechodzą setki pieszych. Tym razem skończyło się „tylko” na uszkodzonych pojazdach i nerwach. Następnym razem może dojść do tragedii.
Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialność za kierownicą. Na drodze nie liczy się liczba kursów ani czas dojazdu, liczy się ludzkie życie.


Fot. Czytelnik Kamil
- Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
- Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
- Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!










