Kolejki na stacjach paliw w Warszawie. Żeby zatankować, trzeba czekać kilkanaście minut

warszawawpigulce.pl 59 minut temu

Na wielu warszawskich stacjach paliw w ostatnich godzinach sierpnia ustawiają się kolejki, jakich nie widziano od miesięcy – kierowcy czekają choćby kilkanaście minut, żeby podjechać do dystrybutora. Powód jest prosty: od 1 września ceny benzyny i oleju napędowego mają wyraźnie skoczyć w górę, więc kto tylko może, stara się zatankować, zanim to nastąpi.

Dystrybutor paliwa | Fot. Warszawa w Pigułce.

Ostatnie chwile taniego tankowania

Powodem szturmu na stacje jest wygaśnięcie rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”, który przez ostatnie miesiące utrzymywał obniżoną stawkę VAT oraz górne limity cen na dystrybutorach. Niższe ceny paliw w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej będą obowiązywać do końca sierpnia, bo na tyle pozwoliło finansowanie z budżetu – poinformował w sobotę minister energii Miłosz Motyka, potwierdzając, iż rząd nie zamierza przedłużać programu. Od 1 września wraca pełna, 23-procentowa stawka VAT na paliwa, a wraz z nią wyższy poziom akcyzy i opłaty paliwowej – to zmiany, które automatycznie przekładają się na wyższe ceny na pylonach w całym kraju, nie tylko w Warszawie.

Ile drożej od września?

Według prognoz cytowanych przez Interię Biznes, w dniach od 1 do 6 września ceny na stacjach mają wahać się od 7,38 do 7,51 złotych za litr popularnej benzyny Pb95 oraz od 8,19 do 8,33 złotych za litr oleju napędowego. Droższa będzie benzyna Pb98 – od 8,36 do 8,49 złotych za litr, a autogaz ma kosztować od 2,89 do 2,97 złotych. Dla porównania, w ostatnim dniu obowiązywania programu osłonowego litr „95” nie mógł kosztować więcej niż 6,64 złotych, a benzyny 98 – 7,46 złotych. Przy pełnym baku różnica robi się odczuwalna – to realnie kilkadziesiąt złotych więcej za jedno tankowanie, w zależności od pojemności zbiornika i rodzaju paliwa.

Kierowcy szukają też innych sposobów na oszczędzanie

Kolejki przy dystrybutorach to niejedyny efekt zbliżającej się podwyżki. Jak informowały ostatnio media, kolejki ustawiają się też w warsztatach montujących instalacje LPG – część kierowców, zamiast tankować na zapas, postanowiła trwale przesiąść się na tańsze paliwo gazowe jeszcze przed wrześniowymi podwyżkami. Zjawisko sięga zresztą poza Polskę – z tańszego, jeszcze objętego programem osłonowym paliwa korzystali też kierowcy z Niemiec, którzy tłumnie tankowali w przygranicznym Świnoujściu, ustawiając się w kolejkach aut z zachodnimi rejestracjami.

W stolicy najdłużej czeka się na Woli, Mokotowie i Śródmieściu

W samej Warszawie największy ruch na stacjach – a więc i najdłuższe kolejki – odnotowuje się w rejonach komunikacyjnych na terenie dzielnic Wola, Mokotów oraz Śródmieście, gdzie naturalnie krzyżuje się najwięcej tras dojazdowych do centrum i z powrotem. Wrześniowa podwyżka nakłada się dodatkowo na powracający po wakacjach szczyt natężenia ruchu drogowego, co jeszcze bardziej wydłuża czas oczekiwania przy dystrybutorach w godzinach szczytu.

UOKiK będzie pilnował, czy podwyżka nie jest wyższa niż uzasadniona

Ze względu na ryzyko, iż zmiana podatkowa zostanie wykorzystana przez część dystrybutorów do nieuzasadnionego zawyżenia marż detalicznych, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zapowiedział wzmożone kontrole na stacjach w całym kraju. Inspektorzy mają sprawdzać, czy nowe ceny na pylonach wynikają wyłącznie z przywrócenia wyższych stawek VAT i akcyzy, czy może doszło do praktyk wykraczających poza to uzasadnienie.

Idź do oryginalnego materiału