Kolęda znów dzieli wiernych. Ksiądz zabiera głos w sprawie ofiar

zycie.news 1 dzień temu
Zdjęcie: duchowny @pexels


Tradycyjna wizyta duszpasterska – dla jednych istotny moment spotkania i modlitwy, dla innych źródło stresu organizacyjnego – coraz częściej zderza się z realiami współczesnego życia. Późne godziny odwiedzin, cyfrowe systemy planowania i niekończące się dyskusje o ofiarach sprawiają, iż temat kolędy wraca do medialnej debaty z nową siłą, informuje portal O2.

Kolęda po 21? „Trudno mi to sobie wyobrazić”

Niedawna informacja o wizycie duszpasterskiej rozpoczętej o godzinie 21:45 w Trójmieście wywołała poruszenie wśród wiernych. Dla wielu rodzin to już pora odpoczynku, a choćby snu. Do sprawy odniósł się znany z mediów społecznościowych ks. Sebastian Kosecki, który w rozmowie z o2.pl przyznał, iż tak późne wizyty nie mieszczą się w jego duszpasterskim doświadczeniu.

Jak podkreślił duchowny, standardowo kolęda odbywa się rano lub po południu. Wyjątki są możliwe, ale tylko wtedy, gdy ksiądz i rodzina umawiają się indywidualnie na konkretną godzinę. W przeciwnym razie tak późne odwiedziny mogą być dla domowników zwyczajnie uciążliwe.

Cyfrowa kolęda. Parafie sięgają po nowe technologie

Zmienia się nie tylko pora, ale i sposób organizacji wizyt duszpasterskich. Coraz więcej parafii testuje nowoczesne rozwiązania, które mają ułatwić życie wiernym. Przykładem jest parafia w Ujanowicach w Małopolsce, gdzie uruchomiono system Adventus.

To narzędzie umożliwia śledzenie kolędy w czasie rzeczywistym dzięki interaktywnej mapy. Parafianie mogą sprawdzić, gdzie aktualnie jest ksiądz, kiedy planowana jest wizyta w ich domu i który duchowny zapuka do drzwi. Zdaniem ks. Koseckiego to rozwiązanie warte uwagi – pozwala lepiej zaplanować dzień i ograniczyć wielogodzinne oczekiwanie.

Ile włożyć do koperty? Duchowny stawia sprawę jasno

Jak co roku, wraz z kolędą powraca temat ofiar. To właśnie on najczęściej wywołuje największe emocje i kontrowersje. Ks. Sebastian Kosecki nie ma w tej sprawie wątpliwości: ofiara kolędowa powinna być całkowicie dobrowolna.

Duchowny stanowczo sprzeciwia się jakimkolwiek „cennikom” czy sugerowaniu kwot. Co więcej, podkreśla, iż w sytuacji, gdy widać trudną sytuację materialną rodziny, naturalnym i adekwatnym zachowaniem księdza powinno być delikatne odmówienie przyjęcia pieniędzy. Kolęda – jak zaznacza – nie jest usługą, ale spotkaniem duszpasterskim.

Tradycja w zderzeniu z codziennością

Dyskusje wokół kolędy pokazują, jak bardzo zmienia się rzeczywistość, w której funkcjonuje Kościół i jego wierni. Z jednej strony przywiązanie do tradycji i oczekiwanie bezpośredniego kontaktu z duszpasterzem, z drugiej – potrzeba elastyczności, szacunku dla czasu domowników i jasnych zasad.

Jedno pozostaje niezmienne: kolęda wciąż budzi emocje i co roku staje się papierkiem lakmusowym relacji między parafią a wiernymi. To, czy nowe rozwiązania pomogą te relacje wzmocnić, pokażą najbliższe sezony duszpasterskie.

Idź do oryginalnego materiału