Do niecodziennego i groźnego zdarzenia doszło w poniedziałek na skrzyżowaniu ulic Dąbrówki, Wyszyńskiego i 3 Maja w Gnieźnie. Kierowca autobusu MPK musiał gwałtownie zahamować, gdy z ulicy 3 Maja wyjechała kierująca Peugeotem 206, która – jak wynika ze wstępnych ustaleń – nie udzieliła pierwszeństwa przejazdu i zbyt mocno się zadała podczas skrętu. Gwałtowne hamowanie spowodowało, iż siedząca nieco bokiem za kierowcą pasażerka poleciała do przodu z taką siłą, iż upadła na podłogę pojazdu i blokowała drzwi do kabiny kierowcy. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe i policję. Służby zabezpieczyły monitoring miejski oraz nagranie z autobusu, które pomogą wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia. Poszkodowana trafiła do szpitala – na razie nie wiadomo, jak poważne odniosła obrażenia.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek na jednym z bardziej ruchliwych skrzyżowań w Gnieźnie, gdzie zbiegają się ulice Dąbrówki, Wyszyńskiego i 3 Maja. Autobus MPK jechał ulicą Dąbrówki i znajdował się na pasie do skrętu w lewo. W tym samym czasie od strony ulicy 3 Maja nadjeżdżała kierująca Peugeotem 206. Według wstępnych ustaleń kobieta kierująca osobówką wyjechała z 3 Maja w prawo, ale zrobiła to w sposób zbyt gwałtowny, nadmiernie wyjeżdżając na lewy pas i najprawdopodobniej nie ustąpiła pierwszeństwa autobusowi.
Kierowca MPK, aby uniknąć zderzenia, musiał gwałtownie zahamować. Siła hamowania była tak duża, iż pasażerka, która siedziała na miejscu tuż za kierowcą, nieco bokiem (co mogło zmniejszyć stabilność), nie utrzymała równowagi. Poleciała do przodu, upadła na podłogę autobusu, a jej ciało zablokowało drzwi wejściowe do kabiny kierowcy.
Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, kierowca autobusu przez pewien czas nie mógł otworzyć drzwi, ponieważ poszkodowana blokowała je swoim ciałem. Sytuacja była bardzo stresująca zarówno dla pasażerów, jak i dla samego kierowcy.
Pomoc na miejscu i pierwsze czynności służb
Wezwano pogotowie ratunkowe, które zajęło się poszkodowaną. Na miejsce przyjechała także policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i rozpoczęli wyjaśnianie okoliczności zdarzenia. najważniejsze dla ustalenia przebiegu zdarzenia będą zapisy monitoringu – zarówno miejskiego, który rejestruje sytuację na skrzyżowaniu, jak i nagranie z kamer wewnątrz autobusu. To właśnie z obserwacji zapisu z autobusu wynika, iż pasażerka siedziała nieco bokiem za kierowcą, co mogło przyczynić się do tego, iż przy gwałtownym hamowaniu straciła równowagę i runęła na podłogę.
Kto zawinił? Przyczyny wyjaśni policja
Na razie nie wiadomo, jak sprawę ocenili funkcjonariusze. Wszystko wskazuje na to, iż bezpośrednią przyczyną ostrego hamowania był manewr kierującej Peugeotem, która wyjechała z ulicy 3 Maja, wymuszając pierwszeństwo. jeżeli tak było, kobieta może zostać ukarana mandatem lub skierowany zostanie wniosek do sądu o ukaranie.
Bezpieczeństwo pasażerów w komunikacji miejskiej
Upadek pasażerki w autobusie MPK to przy okazji przestroga dla wszystkich podróżujących komunikacją miejską. Siedzenie w autobusie w pozycji stabilnej i trzymanie się poręczy to podstawa – ale nie zawsze wystarczy. Gwałtowne hamowanie (zwłaszcza gdy kierowca musi uniknąć zderzenia) może wyrzucić choćby osobę trzymającą się barierki.
Zalecenia dla pasażerów są proste:
-
siadajcie w fotelach zgodnie z kierunkiem jazdy (nie bokiem),
-
zapinajcie pasy, jeżeli autobus je ma (część nowszych pojazdów MPK wyposażona jest w pasy na niektórych miejscach),
-
jeśli stoicie, trzymajcie się poręczy, starajcie się stać tyłem lub bokiem do kierunku jazdy, gotowi na nagłe hamowanie,
-
unikajcie stania w okolicy drzwi, jeżeli to niekonieczne.
Dla kierowców autobusów to przypomnienie o tym, iż choćby jeżeli hamowanie jest uzasadnione (wymuszenie, pieszy, przeszkoda), to pasażerowie mogą doznać obrażeń. W miarę możliwości warto hamować dynamicznie, ale z wyczuciem – jeżeli sytuacja na to pozwala.
A dla kierujących samochodami – nie wymuszajcie pierwszeństwa na autobusach. One nie zatrzymują się w miejscu jak osobówki, a ryzyko obrażeń wśród pasażerów jest realne.














