26-letnia kobieta zginęła w sobotnim, 14 lutego wypadku, do jakiego doszło na drodze wojewódzkiej 269 w powiecie włocławskim. Policjanci ostrożnie mówią o wstępnych przyczynach tragedii, szczegółowe okoliczności wyjaśniają w śledztwie nadzorowanym przez prokuraturę.
Jak już informowaliśmy na naszych łamach, do tragedii na drodze wojewódzkiej 269 w miejscowości Choceń doszło wczoraj po południu. Krótko przed godziną trzynastą, służby zostały powiadomione o zderzeniu dwóch aut osobowych na wysokości ul. Czerniewickiej, a śmierć poniosła jedna osoba.
- Tajemnicza śmierć po bójce. Nie żyje zaatakowany nożem mężczyzna
Po kilkudziesięciu godzinach, policjanci z Włocławka podali wstępną przyczynę, jak doszło do zdarzenia. – Policjanci z Włocławka wstępnie ustalili, iż podczas manewru wymijania się pojazdów, doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia – mówi mł. asp. Tomasz Tomaszewski z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
Jak potwierdzono, w wypadku zginęła jedna osoba – to 26-letnia kobieta, która kierowała jednym z samochodów, kierowca drugiego pojazdu został przewieziony do szpitala. Okoliczności wypadku są ustalane w śledztwie nadzorowanym przez prokuraturę.
Równolegle, w mediach społecznościowych o kontakt ze świadkami prosi mąż zmarłej 26-latki, która była w ciąży. Jak napisał, jedną z pierwszych osób, która widziała wypadek, był motocyklista, który jako pierwszy powiadomił służby o tragedii. W rozmowie z TVP3 Bydgoszcz, mężczyzna powiedział, iż on także chce dotrzeć do osób, które widziały wypadek. – Chcemy wyjaśnić, co tak naprawdę się stało – przekazał i dodał, iż zaapelował o kontakt także do wspomnianego motocyklisty.












