Dwanaście osób zginęło, cztery są w stanie ciężkim, kolejne dwie walczą o życie. Zastępca głównego inspektora transportu drogowego insp. Marek Konkolewski mówi Wirtualnej Polsce, iż przy takich zdarzeniach jak na Węgrzech pierwsze podejrzenie pada na tzw. mikrozaśnięcie kierowcy. I dodaje drugie pytanie, które padnie w śledztwie: czy pasażerowie mieli zapięte pasy.