Gęsta mgła doprowadziła do groźnego karambolu na drodze S-19 w rejonie Stojeszyna. Choć w zdarzeniu uczestniczyło wiele pojazdów, nikt nie zginął, a służby gwałtownie opanowały sytuację.
Zgłoszenie o wypadku z udziałem wielu aut wpłynęło wczoraj przed godziną 21:00. Do zderzeń doszło na pasie w kierunku Rzeszowa. Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż pożarną i zespoły ratownictwa medycznego, a działania miejscowych funkcjonariuszy wspierali policjanci z Kraśnika, Zamościa, Lublina, Oddziału Prewencji w Lublinie oraz KWP w Lublinie.
Ustalono, iż zderzyło się łącznie 18 pojazdów, w tym dwa samochody ciężarowe i trzy busy. Akcję ratunkową zakończono tuż przed 23:00. Poszkodowanych zostało 12 osób, z czego 9 trafiło do szpitali; ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ruch w kierunku Rzeszowa był całkowicie wstrzymany do godziny 8:10, a kierowców kierowano na objazdy.
Na miejscu pracował biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków, a działania prowadzone były pod nadzorem prokuratora. Powołano Sztab Kryzysowy, który przygotował namiot dla potrzebujących i udostępnił strażnicę w Stojeszynie. Wstępne ustalenia wskazują na ograniczoną widoczność spowodowaną gęstą mgłą jako najbardziej prawdopodobną przyczynę karambolu. Policja apeluje o maksymalną ostrożność i bezwzględne dostosowanie prędkości do trudnych, mglistych i śliskich warunków na drogach.












