Jechał wężykiem i omal nie zderzył się z tirem

skafander.info 4 dni temu

Ponad 2 promile alkoholu w organizmie miał 25-latek z gminy Susiec, który w takim stanie kierował Fiatem. Dzięki obywatelskiej postawie mieszkańca Łodzi nie doszło do tragedii na drodze. Podczas swojej jazdy 25-latek omal nie doprowadził do czołowego zderzenia z tirem.

Wczoraj około godziny 20:00 dyżurny tomaszowskiej komendy został powiadomiony, iż w miejscowości Krynice doszło do ujęcia nietrzeźwego kierującego. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce ustalili, iż mieszkaniec Łodzi, jadąc w kierunku Zamościa zauważył jadący przed nim samochód marki Fiat, który wyraźnie nie trzyma adekwatnego toru jazdy. W pewnym momencie zjechał na przeciwległy pas ruchu, tuż przed jadący samochód ciężarowy. Dzięki szybkiej reakcji Łodzianina, który zaczął mrugać do niego światłami, nieodpowiedzialny kierowca zjechał na swój pas ruchu i nie doszło do wypadku.

Kiedy Fiat zatrzymał się w zatoczce autobusowej, świadek natychmiast podbiegł do pojazdu, a gdy otworzył drzwi domyślił się, co było przyczyną tak nieostrożnej jazdy. Z wnętrza czuć było alkohol, a za kierownicą siedział nietrzeźwy mężczyzna.

W celu uniemożliwienia mu dalszej jazdy natychmiast wyciągnął kluczyki ze stacyjki i powiadomił policję.

Kierującym Fiatem okazał się 25-letni mieszkaniec gminy Susiec. Po sprawdzeniu jego stan trzeźwości okazało się, iż ma ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Zgodnie z obowiązującym prawem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi do trzech lat pozbawienia wolności, grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysokie świadczenie pieniężne od 5 do 60 tysięcy złotych.

Idź do oryginalnego materiału