

Wzorowa postawa policjanta zapobiegła potencjalnej tragedii na drodze. Funkcjonariusz Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego, wracając po służbie do domu, zatrzymał skrajnie pijanego motorowerzystę.
50-latek, który jechał zygzakiem od krawędzi do krawędzi jezdni, miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Nie był w stanie utrzymać toru jazdy
W miniony poniedziałek, 13 lipca funkcjonariusz Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego ciechanowskiej komendy wracając ze służby, zauważył kierującego motorowerem Romet, który nie był w stanie utrzymać adekwatnego toru jazdy.
– Mężczyzna jechał od lewej do prawej krawędzi jezdni. Policjant nie pozostał obojętny na zagrożenie, jakie stwarzał kierowca i uniemożliwił mu dalszą jazdę. Następnie powiadomił o zdarzeniu dyżurnego ciechanowskiej komendy Policji, który skierował na miejsce patrol drogówki – informuje podkom. Magda Sakowska, oficer prasowa KPP w Ciechanowie.
Ponad 2 promile alkoholu w organizmie
Motorowerem kierował 50-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego.
Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie.
– Mężczyzna został zatrzymany, a pojazd odholowano. Za swoje zachowanie 50-latek niebawem odpowie przed sądem. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów – dodaje rzeczniczka.

ren












