Jazda motocyklem w grupie. Tego błędu lepiej nie popełniać

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

Jazda motocyklem w grupie daje sporo frajdy, ale wymaga większej uwagi. Łatwo bowiem zacząć patrzeć przede wszystkim na motocykl przed nami. To może być błąd. Poprzedzający motocyklista może zasłonić przeszkodę, a jego decyzje nie zawsze będą adekwatne również dla nas.

Jazda motocyklem w grupie wymaga własnej oceny sytuacji

Wspólny wyjazd kilku motocyklistów ma swoje zasady. Jedną z najważniejszych jest zachowanie odpowiedniego odstępu. Nie chodzi wyłącznie o drogę potrzebną do skutecznego hamowania.

Motocykl przed nami może ograniczać widoczność. Za jego kołami może znajdować się dziura, kawałek przedmiotu albo inne zagrożenie. Możemy zobaczyć je dopiero w ostatniej chwili.

Dlatego nie warto jechać wyłącznie „za poprzednikiem”. Jego zachowanie może być wskazówką, ale nie powinno zastępować własnej obserwacji drogi.

Jeżeli motocyklista przed nami nagle hamuje, zmienia tor jazdy albo omija przeszkodę, warto oczywiście zwrócić na to uwagę. Nie oznacza to jednak, iż powinniśmy automatycznie wykonać dokładnie ten sam manewr.

Każdy uczestnik grupy musi sam ocenić sytuację.

Motocyklista nie widzi wszystkiego przed sobą

Problem ograniczonej widoczności jest szczególnie istotny podczas jazdy w zwartej grupie. Im mniejszy odstęp między jednośladami, tym większa szansa, iż motocykl przed nami zasłoni fragment drogi.

To właśnie dlatego warto zostawić sobie nieco więcej przestrzeni. Zyskujemy wtedy nie tylko dodatkowy czas na reakcję. Możemy też wcześniej zobaczyć, co dzieje się przed motocyklem jadącym przed nami.

Znaczenie ma również obserwowanie całego otoczenia. Nie powinniśmy skupiać wzroku wyłącznie na jednym punkcie. Warto kontrolować również boki oraz sytuację za motocyklem.

Badania pokazują, jak dużo informacji musi przetwarzać motocyklista

Ciekawym przykładem badań jest projekt MOTOR – Multimodal Dataset for Two-Wheeler Rider Behavior Understanding.

W ramach projektu zebrano ponad 25 godzin nagrań z udziałem 16 motocyklistów. Badacze wykorzystali między innymi kamery pokazujące sytuację przed motocyklem, za nim oraz kamerę umieszczoną na kasku. Rejestrowano również kierunek patrzenia kierowcy i parametry jazdy.

Analizowano aż 12 różnych manewrów. Pokazuje to, jak wiele informacji motocyklista musi jednocześnie obserwować i przetwarzać.

W praktyce oznacza to jedno. Bezpieczna jazda motocyklem w grupie wymaga znacznie więcej niż patrzenia na jednoślad jadący przed nami.

Łatwo zacząć kopiować zachowanie motocyklisty przed nami

To jeden z problemów, o których łatwo zapomnieć podczas wspólnej jazdy.

Jeżeli pierwszy motocyklista wybiera określony tor jazdy, kolejni mogą automatycznie podążać jego śladem. Tymczasem każdy z nich może mieć nieco inną widoczność i inaczej ocenić zagrożenie.

Motocyklista z przodu może również ominąć przeszkodę, której osoba jadąca za nim jeszcze nie zauważyła. Powtórzenie jego manewru bez sprawdzenia drogi może więc skończyć się niebezpiecznie.

Dlatego choćby w zgranej grupie każdy motocyklista powinien zachować własny margines bezpieczeństwa.

Kamera motocyklowa może pokazać to, czego nie widzimy

Dodatkowym rozwiązaniem może być kamera rejestrująca sytuację na drodze. Nie zastąpi ona oczywiście rozsądnej jazdy, ale może zapewnić dodatkowy zapis tego, co wydarzyło się przed i za motocyklem.

Przykładem jest Mio MiVue M820WD. To zestaw dwóch kamer przeznaczonych do stałego montażu na motocyklu. Jedna rejestruje obraz z przodu, druga z tyłu. Producent zastosował również HDR, Night Vision Pro, GPS oraz monitoring parkingowy. Urządzenie ma klasę odporności IP67.

Sugerowana cena Mio MiVue M820WD wynosi 1149 zł.

Dostępne są również bardziej mobilne kamery montowane na kasku. Mio MiVue MP30 nagrywa obraz w 2.5K i korzysta z dwóch obiektywów. Na pokładzie znalazły się także GPS i Wi-Fi. Producent deklaruje do 4,5 godziny pracy na akumulatorze. Cena urządzenia wynosi 699 zł.

Tańszym rozwiązaniem jest Mio MiVue MP20. Kamera nagrywa obraz z przodu i z tyłu w Full HD. Ma również Wi-Fi, WDR oraz magnetyczne mocowanie. Jej sugerowana cena detaliczna to 549 zł.

Nagranie może pomóc odtworzyć przebieg zdarzenia

Kamera nie sprawi oczywiście, iż jazda motocyklem w grupie stanie się automatycznie bezpieczniejsza. Może jednak dostarczyć informacji, których kierowca nie był w stanie zobaczyć w czasie jazdy.

W przypadku kolizji lub innego zdarzenia nagranie może pokazać sytuację przed motocyklem oraz to, co działo się za nim. W zależności od modelu zapis może być uzupełniony również o dane GPS czy informacje z czujnika przeciążeń.

Najważniejsza zasada pozostaje jednak prosta. Nie jedźmy motocyklem w grupie bezrefleksyjnie za poprzednikiem. Zachowanie odpowiedniego odstępu i samodzielna obserwacja drogi są ważniejsze niż idealne trzymanie się jego toru jazdy.

Idź do oryginalnego materiału