Opony zdarte do cna, popękane tarcze hamulcowe i rażące naruszenia czasu pracy – to bilans kontroli drogowej przeprowadzonej przez olsztyńską policję w okolicach Olsztynka. Funkcjonariusze nie kryją oburzenia stanem technicznym ciężarówki, która stanowiła realne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.
W środę rano (18 lutego 2026 r.), policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, patrolujący drogę krajową nr 7, zatrzymali do kontroli zestaw ciężarowy. Za kierownicą siedział 23-letni mężczyzna. Choć rutynowe kontrole są codziennością na tej trasie, to, co mundurowi odkryli podczas oględzin pojazdu, wprawiło ich w osłupienie.
„Ruchoma pułapka” na kołach
Stan techniczny ciągnika siodłowego oraz naczepy był katastrofalny. Lista uchybień sporządzona przez funkcjonariuszy jest długa, a na jej czele znalazły się usterki bezpośrednio zagrażające bezpieczeństwu:
- Całkowicie zużyte opony, które straciły swoją przyczepność;
- Popękane tarcze hamulcowe, co w przypadku kilkutonowego zestawu mogło doprowadzić do tragedii przy próbie nagłego zatrzymania;
- Brak legalizacji tachografu, czyli urządzenia rejestrującego aktywność kierowcy.
Zmęczenie i brak nadzoru
Jakby problemów technicznych było mało, analiza zapisów tachografu wykazała, iż 23-letni kierowca rażąco lekceważył przepisy dotyczące czasu pracy. Młody mężczyzna nie korzystał z wymaganych przerw, co w połączeniu z niesprawnym układem hamulcowym tworzyło mieszankę wybuchową na drodze.
Surowe konsekwencje dla kierowcy i przewoźnika
Policyjna kontrola zakończyła się natychmiastowym zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych zarówno ciągnika, jak i naczepy. Pojazd został wykluczony z dalszej jazdy. Kierowca został ukarany mandatem karnym, jednak na tym sprawa się nie kończy.
Teraz ciężar odpowiedzialności spadnie na pracodawcę, który zlecił transport niesprawnym pojazdem. Sprawa została przekazana do Inspekcji Transportu Drogowego (ITD). Za dopuszczenie do ruchu zestawu w tak fatalnym stanie technicznym, właścicielowi firmy przewozowej grozi kara finansowa w wysokości 3 500 złotych.
Policjanci podsumowują interwencję krótko: taki pojazd nigdy nie powinien znaleźć się na drodze publicznej. To przestroga dla innych przewoźników – oszczędności na serwisie i bezpieczeństwie mogą kosztować znacznie więcej niż tylko wysoką grzywnę.
źródło: KMP Olsztyn

![Zimowa noc, trudne warunki. Hyundai dachował, trzy osoby ranne [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/286-241308-0.jpg)






