Incydent z policyjnym Black Hawkiem na pikniku. Prokuratura stawia zarzuty po 1,5 roku śledztwa

wiadomosci.gazeta.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Fot. Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.pl


Po ponad 1,5 roku od groźnego incydentu z policyjnym Black Hawkiem w Sarnowej Górze prokuratura zdecydowała o postawieniu zarzutów - ustalił portal Gazeta.pl. Co wiadomo na temat podejrzanej osoby?
Czego dotyczy sprawa: Do głośnego incydentu doszło 20 sierpnia 2023 roku podczas pikniku z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą w pobliżu Ciechanowa, na kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi. Policyjny śmigłowiec Black Hawk zerwał podczas startu przewód odgromowy linii energetycznej (nie znajdował się pod prądem), który spadł następnie niedaleko uczestników pikniku. Pilot śmigłowca został ukarany utratą trzymiesięcznego uposażenia, maszyna trafiła do naprawy. Śledztwo dotyczące sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lotniczym wszczęła wówczas Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie, przejęła je jednak potem płocka Prokuratura Okręgowa.


REKLAMA


Decyzja prokuratury: Jak ustalił portal Gazeta.pl, pilot w ubiegłym tygodniu usłyszał zarzuty. - Dotyczą one niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z pilotażem śmigłowca poprzez naruszenie przepisów ruchu lotniczego. Doszło do uderzenia jedną z łopat wirnika głównego w linię odgromową wraz ze światłowodem, co spowodowało niebezpieczeństwa zaistnienia katastrofy w ruchu powietrznym - mówi nam prok. Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku. - Pilot wrócił następnie wbrew przepisom uszkodzoną maszyną do Warszawy bez oceny, czy nadaje się ona do lotu powrotnego - dodał prokurator.


Zobacz wideo Wpadka Jarosława Kaczyńskiego. Oberwało się Nawrockiemu


Dodatkowe informacje: - Pilot złożył obszerne wyjaśnienia, które będą podlegały dalszej weryfikacji. Śledztwo jest przedłużone do sierpnia, dotychczas przesłuchano 40 świadków, pozyskano dwie opinie biegłych z zakresu lotnictwa i mechanoskopii. Łączna wartość strat na szkodę Skarbu Państwa i spółki Energa Operator oszacowana jest na ponad 2,7 mln zł. Czyn jest zagrożony karą więzienia do lat 8 - poinformował nas rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. Prokuratura nie zastosowała wobec pilota żadnych środków zapobiegawczych.
Co dalej: - Bardzo liczne dowody nie wskazują na to, by do incydentu mogły przyczynić inne osoby, czyli podwładni i przełożeni kapitana statku - mówi nam prok. Bartosz Maliszewski. Oznacza to, iż najprawdopodobniej nikt inny w tym śledztwie nie usłyszy już zarzutów. - Nie jest tak, iż tego sprzętu z formacji mundurowych nie można używać na tego typu imprezach. Obserwujemy często różne imprezy promocyjne, które mają służyć np. pozyskiwaniu nowych funkcjonariuszy. I tak było w tym przypadku - zaznacza przedstawiciel prokuratury.
Śledztwo ws. Macieja Wąsika: W maju ubiegłego Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo ws. możliwości przekroczenia uprawnień przez ówczesnego wiceszefa MSWiA (obecnie europosła PiS) Macieja Wąsika. Prokuratura bada, czy Wąsik wywierał wpływ na kierownictwo Komendy Głównej Policji, by udzielono zgody na wykorzystanie śmigłowca w pikniku. Maciej Wąsik przyznał w 2023 r. w rozmowie z Polsat News, iż przyczynił się do sprowadzenia śmigłowca na wydarzenie. Tłumaczył jednak, iż zrobił to na wyraźną prośbę wójta Sarnowej Góry. - Pomogłem wójtowi, pomagałem w poprzednich latach, pomagałem w tym roku i będę pomagał w przyszłych latach organizować uroczystości patriotyczne - podkreślał Wąsik.


Czytaj również: Kamiński i Wąsik stracili immunitety. Co teraz zrobią? Ekspert o "zadziwiającym" zachowaniu
Źródła: Gazeta.pl, Polsat News
Idź do oryginalnego materiału