- Niech mi pan wytłumaczy: wsiadacie do samochodu w 10 osób, łącznie z kierującym, trzy do bagażnika. Wszyscy pod wpływem alkoholu - za wyjątkiem pana. I to nie było ryzykowne? - dziwił się sędzia Marek Woliński. Podczas rozprawy w sądzie w Lublinie każdy z uczestników tragicznie zakończonej przejażdżki musiał odpowiadać na trudne pytania. W wypadku zginęło dwoje nastolatków.