Mężczyzna jadący hulajnogą elektryczną zignorował pulsującą sygnalizację ostrzegawczą. Przejechał przez przejście dla pieszych, wjechał na chodnik prowadzący do przejazdu i bez zatrzymania skręcił na tory.
O wielkim szczęściu może mówić fakt, iż nie wpadł pod czoło pociągu, ale uderzył w bok przejeżdżającego składu. Poszkodowany został przewieziony do szpitala przez wezwane na miejsce służby ratunkowe.
Utrudnienia i śledztwo
Wypadek doprowadził do paraliżu ruchu kolejowego na Podkarpaciu. Przez blisko dwie godziny zablokowana była linia łącząca Rzeszów z Lotniskiem w Jasionce, Tarnobrzegiem i Lublinem.
Dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia bada w tej chwili specjalna komisja kolejowa.
Apel kolejarzy: Liczby, które przerażają
Kolejarze POLREGIO przypominają, iż to kolejny przykład skrajnego lekceważenia przepisów. Droga hamowania rozpędzonego pociągu wynosi aż kilkaset metrów. W sytuacji zagrożenia maszynista może jedynie wdrożyć hamowanie awaryjne i czekać na zatrzymanie składu.
Statystyki są nieubłagane – w 100 tegorocznych wypadkach i kolizjach na przejazdach kolejowych życie straciły już 24 osoby. Bezpieczne przekraczanie torów dotyczy każdego uczestnika ruchu: pieszych, rowerzystów, kierowców oraz użytkowników hulajnóg.












