Do zdarzenia doszło 3 lutego w Hrubieszowie. Dyżurny miejscowej komendy otrzymał sygnał, iż na miejscową stację paliw wjechał mężczyzna, którego zachowanie wskazywało, iż może być pijany. Świadkowie oraz obsługa stacji nie pozostali obojętni – uniemożliwili kierowcy dalszą jazdę i wezwali patrol policji. PRZECZYTAJ: Hrubieszowianin planował pomoc rosyjskim służbom w zamachu na Wołodymyra Zełenskiego– Przybyli na miejsce funkcjonariusze poddali 50-latka badaniu alkomatem. Wynik był porażający – mężczyzna miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Reakcja policji była natychmiastowa. Kierującemu zatrzymano prawo jazdy. Mercedes został odholowany na parking strzeżony.50-latek trafił do celi, gdzie musiał wytrzeźwieć, zanim usłyszał zarzuty. Za kierowanie pojazdem będąc w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.PRZECZYTAJ: Dożywotni zakaz prowadzenia. Ten przepis już działa. Jest pierwsza „ofiara”– Na słowa uznania zasługuje obywatelska postawa świadków i pracowników hrubieszowskiej stacji. Ich zdecydowana reakcja pozwoliła wyeliminować zagrożenie, które mogło zakończyć się tragedią na drodze – podkreśla sierż. Marzena Jabłońska z hrubieszowskiej komendy.Policjanci przypominają: każdy nietrzeźwy kierowca na drodze to realne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia nas wszystkich – uczestników ruchu drogowego i pieszych.