Nocna prohibicja w Krakowie miała być lekarstwem na alkoholową patologię w centrum miasta. W praktyce stała się pokazem hipokryzji i skutecznego lobbingu branży gastronomicznej. Efekt? Pijani tłumnie zalewają Rynek, a władza udaje, iż problem rozwiązała. Idea słuszna. Wykonanie absurdalne Nie mam wątpliwości: pijani ludzie na ulicach, szczególnie nocą, są uciążliwą patologią. Hałas, agresja, wulgarne zachowania [...]