3 marca weszło w życie nowe prawo drogowe. Po pierwsze wprowadza karę utraty prawa jazdy za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h na drogach poza obszarem zabudowanym. Zmienił się też taryfikator punktów karnych. Za jazdę pod wpływem alkoholu czy udział w nielegalnych wyścigach można dostać 15 punktów karnych. Za drifting – 10, a stworzenie zagrożenia – 12 punktów. Stawki mandatów pozostały bez zmian, ale liczba punktów może poważnie skrócić dystans do utraty prawa
jazdy.PRZECZYTAJ TEŻ: Lubycza Królewska: Samochód z 5 osobami wjechał pod pociąg. Śmigłowce LPR zabrały rannych [ZDJĘCIA]Miączyn i podwójna utrata prawkaPierwsi kierowcy z powiatu zamojskiego już odczuli zmiany. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Zamościu zatrzymali im prawa jazdy. O szczegółach mówi podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik prasowy KMP Zamość. – W piątek 6 marca, kilka minut przed godziną 8, na terenie gminy Miączyn funkcjonariusze zatrzymali do kontroli drogowej kierującego pojazdem marki Kia. Kierujący, 20-letni mieszkaniec gminy Grabowiec, na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym przekroczył dozwoloną prędkość o 57 km/h. Tego samego dnia w tej samej miejscowości tylko godzinę później policjanci zmierzyli prędkość kierującego volkswagenem. I w tym przypadku okazało się, iż kierujący lekceważy obowiązujące przepisy. 29-letni mieszkaniec gminy Miączyn przekroczył prędkość o 57 km/h. Za popełnione wykroczenia kierujący zostali ukarani mandatami w wysokości 1500 złotych każdy i 13 punktami karnymi. Prawo jazdy stracili na trzy miesiące.PRZECZYTAJ: Grażyna Kaźmierczak zaginęła przed Wigilią. Ślad urywa się na przystankuRecydywa w gm. SkierbieszówW piątek 6 marca w godzinach rannych policjanci zamojskiego ruchu drogowego prowadzili także kontrole prędkości w obszarze zabudowanym w gminie Skierbieszów. – Kierujący volvo 38-latek z Chełma jechał 117 km/h, czyli o 67 km/h więcej niż zezwalają na to przepisy. Kierujący stracił prawo jazdy, został też ukarany mandatem w wysokości 4000 złotych i 14 punktami karnymi. Kwota mandatu była wysoka, ponieważ 38-latek odpowiedział w warunkach recydywy drogowej – informuje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.