

Przed Sądem Okręgowym w Ostrołęce zapadł wyrok w głośnej sprawie tragicznego finału spotkania, do którego doszło w miejscowości Ostrowe Stańczyki w gminie Krzynowłoga Mała. 19 maja 2026 roku sąd uznał Zbigniewa G. za winnego zabójstwa Mariana Mirosława D. Mężczyzna zadał koledze 14 ciosów śrubokrętem krzyżakowym.
Sąd ocenił, iż oskarżony odpierał atak, ale przekroczył granice obrony koniecznej. Zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary.
Tragiczny finał towarzyskiej wizyty
Do zdarzenia doszło w nocy z 9 na 10 maja 2025 roku.
Zbigniew G. przyjechał w odwiedziny do swojego wieloletniego znajomego, Mariana D. Mężczyźni wspólnie spożywali alkohol w domu pokrzywdzonego.
Około godziny 1:00 w nocy syn gospodarza usłyszał dobiegające z pokoju krzyki. Gdy wszedł do pomieszczenia, zastał tragiczny widok, jego ojciec leżał na podłodze w kałuży krwi, a Zbigniew G. siedział na łóżku.
Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali sprawcę, który był nietrzeźwy – badanie wykazało w jego organizmie około 1,2 promila alkoholu. Funkcjonariusze zabezpieczyli narzędzie zbrodni, którym okazał się śrubokręt krzyżakowy.
Przyczyna śmierci i linia obrony
Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała na ciele denata 14 ran kłutych oraz cięto – kłutych w obrębie twarzy i szyi.
– Rany doprowadziły do masywnego krwotoku zewnętrznego z uszkodzonych naczyń kręgowych i zgonu pokrzywdzonego – informuje Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Zbigniew G. podczas śledztwa nie przyznał się do zarzutu zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Twierdził, iż to gospodarz zaatakował go jako pierwszy, a on jedynie się bronił.
W toku postępowania oskarżony został poddany badaniom przez biegłych psychiatrów. Lekarze wykluczyli chorobę psychiczną lub upośledzenie umysłowe, stwierdzając, iż w momencie czynu mężczyzna był w pełni poczytalny i świadomy swoich działań.
Zmiana opisu czynu i nadzwyczajne złagodzenie kary
– Sąd uznał, iż oskarżony przekroczył granice obrony koniecznej i zastosował wobec niego nadzwyczajne złagodzenie kary i wymierzył Zbigniewowi G. mu karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonych łącznie kwotę 45 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Nadto zaliczył na poczet kary więzienia okres rzeczywistego więzienia w sprawie oraz rozstrzygnął o kosztach sądowych – dodaje rzeczniczka.
Wyrok nie jest prawomocny.
ren











