Około godziny 6:30 w Nowy Rok dyżurny zamojskiej Policji otrzymał zgłoszenie, iż w Jarosławcu, na drodze krajowej numer 74, dachowało auto. Natychmiast skierował tam policyjne patrole, załogę karetki pogotowia oraz strażaków.Fot. KMP ZamośćNa miejscu służby udzieliły pomocy kierowcy i pasażerom i wstępnie ustaliły jak doszło do zdarzenia.– Kierujący mercedesem jechał od strony Zamościa w kierunku Hrubieszowa. Na prostym odcinku drogi wyprzedził kierującego fordem. Po tym manewrze stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu, uszkadzając kilka znaków drogowych oraz lampkę sygnalizacyjną. Następnie ponownie wjechał na jezdnię i dachował – opisuje podkomisarz Dorota Krukowska- Bubiło, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. Mercedesem kierował 44-letni mieszkaniec gminy Sitno. Razem z nim podróżowali dwaj mężczyźni w wieku 46 i 32 lat. Rzeczniczka uzupełnia, iż załoga karetki pogotowia udzieliła mężczyznom pomocy medycznej na miejscu. Nie potrzebowali oni przewiezienia do szpitala.PRZECZYTAJ TEŻ: Susiec: Pijany kierowca bez prawa jazdy zatrzymany przez tomaszowską drogówkęPolicjanci zbadali też stan trzeźwości kierującego.– Okazało się, iż mężczyzna w organizmie miał prawie 1,5 promila alkoholu. Nietrzeźwi byli również pasażerowie – podaje podkom. Krukowska-Bubiło. – Mundurowi zatrzymali 44-latkowi uprawnienia do kierowania pojazdami. Kierujący trafił do policyjnego aresztu, a pojazd, którym kierował został odholowany na parking strzeżony – kontynuuje policjantka.Wkrótce 44-latek odpowie przed sądem za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara więzienia do lat 3, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka kara finansowa. Nie uniknie też odpowiedzialności za to, iż stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.