Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Ataki mimo zapewnień Trumpa

polsatnews.pl 2 godzin temu

Dwie osoby zginęły w izraelskim ataku na samochód w południowym Libanie - podał w środę Reuters powołując się na tamtejsze media. Z kolei Narodowa Agencja Informacyjna Libanu (NNA) podała, iż rano w wyniku uderzenia drona w dolinie Bekaa śmierć poniosła jedna osoba, a dwie kolejne zostały ranne. Ataki zostały przeprowadzone pomimo obowiązujących na Bliskim Wschodzie rozejmów.

PAP/EPA/ATEF SAFADI
Izraelski atak na samochód w południowym Libanie zabił dwie osoby (Zdj. ilustracyjne)

Na Bliskim Wschodzi mimo zawartych zwieszeń borni między USA a Iranem, oraz między Izraelem a libańskim Hezbollahem, wpieranym przez reżim w Teheranie, cały czas jest niespokojnie.

Bliski Wschód. Walki Izrael - Hezbollah. Ofiar śmiertelne w Libanie

Mimo zawartego w piątek zawieszenia broni pojawiają się liczne sygnały o wymianie ognia między armią izraelską a bojownikami z Hezbollahu. Ci drudzy poinformowali we wtorek, iż wystrzelili rakiety i drony szturmowe w kierunku północnego Izraela. Miała to być odpowiedź na "rażące" naruszenia rozejmu poprzez Izrael, który miał atakować "cywilów oraz niszczyć ich domy i wioski".

Agencja NNA podała w środę informacje o izraelskich ostrzałach artyleryjskich skupionych na miastach w południowym Libanie. Tego dnia rano, w wyniku uderzenia drona w miejscowości Al-Jabur w dolinie Bekaa, śmierć poniosła jedna osoba, a dwie kolejne zostały ranne.

ZOBACZ: Rozejm pomiędzy Izraelem a Libanem. Jest stanowisko Polski

Po południu Reuters poinformował o dwóch ofiarach śmiertelnych po izraelskim ataku na samochód w południowym Libanie.

USA - Iran. Donald Trump przedłużył zawieszenie broni

We wtorek około północy czasu polskiego Donald Trump ogłosił przedłużenie obowiązującego od dwóch tygodni zawieszenia broni, które pierwotnie miało wygasnąć o godz. 2.00 w nocy z wtorku na środę.

Rozejm został przedłużony bez określenia konkretnego terminu - do czasu przedstawienia przez Iran propozycji rozmów i zakończenia wojny. Jednocześnie Trump zapowiedział utrzymanie amerykańskiej blokady irańskich portów.

ZOBACZ: Żołnierz IDF zniszczył figurę Jezusa. Zdjęcie obiegło sieć, Izrael potwierdza

Strona irańska dotąd nie odniosła się oficjalnie do decyzji o przedłużeniu rozejmu. Wcześniej Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) groził atakami na państwa Zatoki Perskiej w przypadku wznowienia działań zbrojnych przez USA lub Izrael.

Obecnie - według strony amerykańskiej - zawieszenie broni obowiązuje, a ataki na Iran zostały wstrzymane; Teheran nie prowadzi też na razie działań odwetowych wobec państw regionu.

Cieśnina Ormuz. Iran zaatakował trzy kontenerowce

Iran zaatakował w środę co najmniej trzy kontenerowce w cieśninie Ormuz, a dwa z nich przejął i skierował na irańskie wody terytorialne - przekazała agencja Reutera.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zarzucił zatrzymanym statkom, iż płynęły "bez niezbędnych zezwoleń".

Na jednym z zaatakowanych statków, greckim kontenerowcu Epaminondas, wskutek ostrzału został uszkodzony mostek kapitański. Kapitan jednostki zgłosił, iż do statku zbliżyła się łódź patrolowa irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i go ostrzelała. Przed incydentem nie nawiązano kontaktu radiowego, a statek został początkowo poinformowany, iż ma pozwolenie na przepłynięcie cieśniny - przekazał kapitan.

ZOBACZ: Hezbollah twierdzi, iż obawia się zdrady Izraela. Trzyma "palec na spuście"

Dwa kolejne statki, płynące pod banderami Panamy, zostały ostrzelane w odległości około 15 km na zachód od wybrzeża Iranu. Załogi nie ucierpiały - podał Reuters, powołując się na źródła.

Marynarka wojenna IRGC poinformowała, iż panamski statek Francesca i grecki kontenerowiec Epaminondas „zostały przejęte” i skierowane w stronę irańskiego wybrzeża. Zarzuca się im, iż "działały bez niezbędnych zezwoleń i manipulowały systemami nawigacyjnymi" - poinformowała BBC.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Nowy element" wpłynął na frekwencję. Ekspert o wyborach na Węgrzech
Idź do oryginalnego materiału