Dziesięć aresztowań po atakach na policję i dziennikarzy w Turynie

upday.com 2 godzin temu
31 policjantów zostało rannych w sobotę w Turynie na północy Włoch podczas starć, wywołanych przez uczestników protestu przeciwko zajęciu i zamknięciu przez siły porządkowe anarchistyczno‑antykapitalistycznego centrum społecznego Askatasuna w grudniu zeszłego roku. Ranni są też wśród manifestantów. PAP

Agresywni demonstranci zaatakowali policję i ekipę telewizyjną RAI w Turynie, używając butelek, rac i metalowych rur. Dziesięciu uczestników zamieszek zostało aresztowanych w nocy z soboty na niedzielę, a 29-letni policjant trafił do szpitala. Przemoc wybuchła podczas protestu broniącego 30-letniego centrum Askatasuna, które zostało zamknięte w związku z trwającymi śledztwami.

Demonstranci próbowali przerwać kordon policyjny, podpalali radiowozy i kopali leżącego na ziemi funkcjonariusza. Ekipa RAI została zaatakowana, a jej sprzęt został zniszczony. Włoskie media opublikowały zdjęcia i nagrania wideo pokazujące skalę przemocy.

Ostre słowa premier Meloni

Premier Giorgia Meloni ostro potępiła sprawców na platformie X. «Nie mamy do czynienia z manifestantami, ale z osobnikami, którzy działają jako wrogowie państwa. Płacą za to siły porządkowe, które muszą stawić czoła prawdziwej bitwie ulicznej, a także niektórzy dziennikarze, wykonujący swoją pracę», napisała. Określiła wydarzenia jako «ślepa i umyślna przemoc», podkreślając iż obrona praworządności «nie jest prowokacją, ale obowiązkiem».

Wicepremier Antonio Tajani wyraził na platformie X solidarność z rannym policjantem. Komendant generalny karabinierów, generał Salvatore Luongo, zadeklarował iż incydent był atakiem na państwo.

Minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi wskazał na polityczne powiązania sprawców. «To, co stało się w Turynie potwierdza, kim są sprawcy przemocy i kto stanowi autentyczne zagrożenie dla obywatelskiej koegzystencji i dla naszej demokracji; to antagoniści - goście nielegalnie zajmowanych ośrodków społecznych, mających też polityczne wsparcie», stwierdził.

Kontekst protestu

Protest zorganizowano w obronie centrum Askatasuna, które działało przez 30 lat. Zamknięcie ośrodka wiąże się ze śledztwami dotyczącymi protestów i ataków na instytucje. W ubiegłym roku doszło do ataku na redakcję gazety "La Stampa" - jednego z incydentów objętych dochodzeniem związanym z centrum.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału