Chwila nieuwagi podczas rutynowej naprawy samochodu niemal doprowadziła do tragedii. W jednej z miejscowości w gminie Ostróda doszło do groźnego wypadku na prywatnej posesji. Interweniował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia doszło podczas prac serwisowych, które 55-letni mężczyzna wykonywał przy swoim pojeździe. Jak wynika ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów, auto w pewnym momencie stoczyło się, przygniatając mężczyznę do podłoża.
Szybka akcja ratunkowa
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Ze względu na charakter obrażeń i konieczność szybkiego transportu do specjalistycznego ośrodka, zadysponowano śmigłowiec LPR. Poszkodowany 55-latek trafił do szpitala, gdzie w tej chwili przebywa pod ścisłą opieką lekarzy na obserwacji.
Policja apeluje: wiosna to czas wzmożonego ryzyka
Wraz z nadejściem cieplejszych, wiosennych dni, coraz chętniej podejmujemy się prac porządkowych i naprawczych w przydomowych garażach. Funkcjonariusze policji przypominają, iż rutyna bywa zgubna i apelują o zachowanie szczególnych zasad bezpieczeństwa.
”Chwila nieuwagi może doprowadzić do poważnych konsekwencji – zadbajmy o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich” – podkreślają mundurowi.
Jak uniknąć tragedii podczas naprawy auta?
Aby domowe majsterkowanie nie zakończyło się wizytą w szpitalu, warto przestrzegać kilku kluczowych zasad:
- Stabilne podłoże: Zawsze wykonuj prace na płaskim, twardym terenie. Miękka ziemia czy pochyły podjazd to najprostsza droga do niestabilności podnośnika.
- Zabezpieczenie kołami: Samo zaciągnięcie hamulca manualnego to czasem za mało. Zawsze używaj klinów pod koła, które fizycznie zablokują możliwość ruchu pojazdu.
- Dodatkowe wsparcie: jeżeli podnosisz auto na lewarku, koniecznie zastosuj tzw. „kobyłki” (stojaki warsztatowe). Nigdy nie wchodź pod samochód oparty wyłącznie na podnośniku hydraulicznym.
- Zasada ograniczonego zaufania: Staraj się nie pracować w pojedynkę. Obecność drugiej osoby w pobliżu może uratować życie – to ona w razie wypadku najszybciej wezwie pomoc.
źródło: KPP Ostróda















