Do zdarzenia doszło w środę, 22 kwietnia, około godziny 14:00. Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe, w tym strażaków z JRG Łosice i OSP Platerów, zespół ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mimo błyskawicznej interwencji i podjętej reanimacji, obrażenia chłopca okazały się zbyt poważne. Życia dziecka nie udało się uratować.Okoliczności tragedii badają policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Siedlcach. Jak potwierdzili śledczy, maszyną kierował 36-letni ojciec dziecka. Od mężczyzny została pobrana krew do badań.Czynności śledcze są utrudnione ze względu na stan, w jakim znajduje się rodzina. Stan psychiczny 36-latka uniemożliwił bezpośrednio po zdarzeniu przeprowadzenie z nim jakichkolwiek czynności procesowych. Służby wskazują również na prawdopodobny brak postronnych świadków wypadku.